Maria Szyszkowska
Felieton - Polityka bez masek
Państwa nie ma. Wprowadzane są do Polski przepisy prawne sprzeczne z Konstytucją RP. Niemal każda dziedzina naszego życia jest wadliwie zarządzana i wymaga natychmiastowych zmian. Ale przedstawiciele warstwy rządzącej dostrzegają uśmiechniętych pacjentów i nie widzą na przykład poważnych problemów rolników. Rząd nie protestuje wobec nieodpowiedzialnych eksperymentów z pogodą dokonywanych przez kilku miliarderów. Głosząc kult praworządności wyrażający się w zgodności działań z Konstytucją RP – łamie ją.
Ostatnim wyrazistym przejawem deptania Konstytucji jest zatwierdzenie małżeństwa pary homoseksualistów, zawartego poza granicami Polski. Zgodnie z artykułem 18 Konstytucji RP – jednoznacznie sformułowanym – małżeństwem jest związek złożony z kobiet i z mężczyzny.
W takim razie nakaz Prezydenta Warszawy, by zmienić druk aktu ślubu i uznać ten związek partnerski za małżeństwo, jest sprzeczny z naszym prawem. Zmusił do tego Polskę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytanie czy będąc państwem niepodległym, rząd powinien był wyrazić na to zgodę. Ingerencja Unii w sprawy polskie, przekracza ustalenia zawarte w momencie wchodzenia Polski do tego związku państw.
Mój sprzeciw wobec narzucania Polsce przepisów prawnych obcych państw nie ma nic wspólnego z moją oceną homoseksualizmu. Konsekwentnie szerzę moje poglądy. Przypominam, że w 2004 roku Senat RP przyjął projekt mojej ustawy o „Związkach partnerskich między osobami tej samej płci”. Ustawa ta miała na celu rozwiązanie problemów dużej liczebnie mniejszości i pozostawała w zgodzie z obowiązującą nadal naszą Konstytucją. Projekt ustawy podpisało 37 senatorów. Zgodnie z procedurą został przekazany, po uchwaleniu, do Sejmu RP i następnie znów miał wrócić do Senatu.
Opisuję dokładnie dzieje tego projektu w książce „Poza kratami poprawności" i przytaczam w niej dokumenty. W ustroju demokratycznym, tak cenionym w Polsce, rządząca większość ma obowiązek respektować postulaty rozmaitych mniejszości. Świadomość parlamentarzystów przesądza o treści uchwalanych ustaw. A więc o prawie obowiązującym decydują obywatele wybrani do parlamentu przez osoby na świadomość, których mocno oddziałują media.
Napisałam tę ustawę w tajemnicy przed wszystkimi senatorami, bowiem poglądy nawet części senatorów lewicowych były przepojone nietolerancją dla homoseksualistów.
Poinformowanie mediów o tym projekcie rozpętało gwałtowne reakcje. Czytałam moje nekrologii. Otrzymywałam listy z pogróżkami. Natomiast dziennikarze z zachodniej Europy wyrażali zdziwienie i zadowolenie, że w katolickiej Polsce pojawił się taki projekt ustawy. Dodam, że nie uległam naciskom, by projekt ten regulował również konkubinat, ponieważ jest to problem odrębny, niemający nic wspólnego z homoseksualizmem. Niestety, marszałek sejmu RP Włodzimierz Cimosiewicz nie przedłożył tego projektu pod obrady Sejmu RP.
Warto wiedzieć o tym, że Senat RP dwukrotnie, – co jest wyjątkiem – uchwalał projekt ustawy o związkach partnerskich osób tej samej płci. Mianowicie umarł wtedy Jan Paweł II i grupa senatorów, w tym kilku lewicowych – zwróciła się do Longina Pastusiaka, marszałka Senatu RP, by wycofać się z przyjętej ustawy i w ten sposób uczcić pamięć polskiego papieża. Pod wpływem mojego uporu projekt wycofanej ustawy wrócił ponownie pod obrady Senatu i ponownie został przyjęty przez Senat RP.
Maria Szyszkowska, prof. zw. dr hab., filozof, b. senator RP, członek Komitetu Polska 2050 Prezydium PAN




Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.
Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.
W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
