A z tym socjalizmem to było tak…

Drukuj PDF

Felieton - Moja Polska
Jan Herman

Na wszelki wypadek, na użytek nieświadomych ofiar narastającego polskiego maccartyzmu[1], stojących z boku i myślących za hunwejbi-mediastami, że każdy myślący niezależnie i oddolnie to „komunista” – wyjaśniam: „komuniści” to ludzie projektu animowanego przez „nadludzi”, którzy lepiej od Ludu wiedzą, czego mu trzeba, w związku z tym nie pochwalają różnorodności, swobody myślenia i działania, a dla wdrożenia swoich projektów gotowi są mordować swoich podopiecznych. Słowo „komunizm” wziąłem w cudzysłów, bo żaden z żyjących współcześnie nie ogłasza, że pod naporem samorządnej i kooperatywnej zaradności Państwo (urzędy, służby, organy, legislatura i ich prerogatywy-regalia-immunitety) musi zdechnąć - a przecież tak głosi doktryna: woleli oni i wolą nadal „umacniać socjalistyczne państwo", zaprowadzać dyktaturę proletariatu, organizować „społeczny gniew w walce klas”, uruchamiać „pas transmisyjny” – byle tylko „ich diabeł okazał się starszy”.
Socjalista natomiast – to ktoś, kto zastaną „naturę ludzką” traktuje jako dobro, nawet jeśli jest niedoskonała w jego wyobrażeniu, po czym namawia każdego, by wspólnie, środowiskowo, kooperacyjnie, wspólnotowo, gromadniczo, samorządnie, dobrosąsiedzko, mutualnie – wzięli swoje sprawy w swoje ręce. W kolektywnym myśleniu i robocie kształtuje się człowiek niekomercyjny, taki „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, który nie porzuci bliźniego w biedzie, ale co jakiś czas będzie wyrównywał szanse, zaś swoich przewag nad innymi nie będzie dyskontował prywatnie dla zysku, tylko da jako wkład do wspólnej puli możliwości. Bo rozumie, że kiedy komercyjnie wygrywa z konkurencją w grze wszystkich ze wszystkimi o wszystko – to ostatecznie wychodzi to drożej, niż wtedy, gdy swój sukces postrzegamy jako następstwo sukcesu wspólnego.
Więc ja jestem socjalistą, i do tego ludowym, co się wyjaśni poniżej. Jeśli po tych uwagach nadal budzę u kogoś odrazę – zbastuj, Czytelniku, tekst nie jest skierowany do Ciebie.

* * *

Zacznę od tezy głównej: idee – a przede wszystkim praktyki socjalizmu ostatecznie utraciły zakotwiczenie rządowe i stały się domeną „oddolnościową”, trzeciorzędną – na przestrzeni czterech pierwszych niepodległych rządów: Ignacego Daszyńskiego (socjalistyczno-ludowo-narodowy), Jędrzeja Moraczewskiego-narodowo-ludowo-socjalistyczny, Ignacego Jana Paderewskiego (bezpartyjni plus ideowe kwiatki do kożucha), Leopolda Skulskiego (narodowo-ludowy), czyli do czasu uznania Polski przez „społeczność międzynarodową” za podmiot prawa międzynarodowego (Wersal, 28 czerwca 1919). Animatorem tego konsekwentnego przeistoczenia rządowego był osobiście Józef Piłsudski, który zastał Polskę ludowo-socjalistyczną, a zostawił naczelnikowsko-legionową.
To nie Piłsudski – jak zwykł ponoć mówić – wysiadł z pociągu „socjalizm” na stacji „niepodległość”: w rzeczywistości wgramolił się na parowóz, maszynistom kazał „kury szczać prowadzać”, odczepił wagony z socjalistami, potem połowę wagonów z ludowcami, ustawił na wieżyczkach rkm-y i strzelał do każdego, kto raczył się źle wyrażać o Kasztance. Kiedy miał dobry humor – to jedynie osadzał takich w twierdzy, nawet jeśli nazywał ich wcześniej „towarzyszami”. Pociąg zaś otrzymał tabliczkę „trasa została zmieniona” i popędził na wschód, jakby mało było podróżnych chcących dojechać wyłącznie do własnych, domowych zakątków.

Stały się więc Narodowi dwie zasadnicze krzywdy:
-   Pod pozorem pozaborowej odbudowy państwowości polskiej, a potem pod „płaszczykiem” uzdrawiania ustroju – wprowadzono sanacyjny zamordyzm, narastający – to ważne – na długo przed Zamachem Majowym;
-   Odesłano do drugiego szeregu (i dalszych rzędów) wszystko, co dziś nazwalibyśmy „społeczeństwem obywatelskim” i „samorządnością-kooperatywizmem” oraz „rynkiem niekomercyjnym;

Ignacy Daszyński i Józef Piłsudski byli niemal rówieśnikami z Edwardem Abramowskim. Dwaj pierwsi byli ze sobą „na ty”, choć nie z każdym bliskim znajomym byli. Tyle że Abramowski zmarł dużo młodziej (1918) niż oni obaj (1936, 1935). Mam prawie pewność, że gdyby Abramowski żył – pełniłby w „lubelskim” rządzie Daszyńskiego[2] rolę „ministra ds. ustrojowych”, i jako taki uchroniłby tegoż Daszyńskiego przed dymisją już po trzech dniach kolejnego premierowania, tym razem już z nadania Piłsudskiego, który niby powierzył mu premierostwo, ale postawił warunek (dyktat?),  by zakazał radykalnych reform społecznych i by „wzmocnił skuteczność pracy swego gabinetu przez udział w nim wybitnych sił, niezależnie od przekonań politycznych” (czyli by wmontował do rządu narodowców i legionowców).
Józef Piłsudski umiejętnie przewekslował rzeczywisty konflikt społeczny (proletariusze i plebejusze uciskani przez feudałów, fabrykantów i finansjerę) na nieco wirtualny konflikt w „triangule” nacjonalizm-agraryzm-proletaryzm. Napuściwszy na siebie tych, których interesowała „konstytuta-prostytuta” – odciągnął ich od rzeczywistej roboty na rzecz upodmiotowienia Ludu (patrz: tysiące formuł ludowych i socjalistycznych: spójnie, spółdzielnie, kasy chorych, ubezpieczenia wzajemne, świetlice samokształceniowe, uniwersytety ludowe i robotnicze, kasy mikrokredytowe, kooperatywy spożywcze i produkcyjne, rękodzieło, kasy oporu, środowiskowe koła zainteresowań, inicjatywy składkowe i dobrosąsiedzkie, itd., itp.).
Przy okazji dawał upust swojemu „parciu na władzę”: Komendant, kierownik Tymczasowej Rady Stanu, Naczelny Wódz Armii Polskiej, Naczelnik Państwa, Marszałek Polski, Premier. W tych rolach zawsze socjalizm – swój i prawdziwy – traktował instrumentalnie. Przechwytywał rolę lidera, wikłał wybitnych ludzi ideowych w robotę „dla Państwa” (czyli dla siebie), stawiając ich przed wyborami sumienia i lojalności zredagowanych opacznie.
Cała zaś rzeczywista, pozytywistyczna robota spadła na barki działaczy drugiego i trzeciego garnituru ludowców i socjalistów, gdy tymczasem najwybitniejsi z nich, tzw. państwowcy – stopniowo i z cicha, ale konsekwentnie tracili najmocniejsze pozycje w rządzie.

* * *

Przeniesienie spraw proletariacko-ludowych z nawy rządowej do nawy „pozarządowej” – to zupełnie zignorowany przez Historię manewr Piłsudskiego, który uwypuklił akcenty nacjonalistyczne nikomu niepotrzebną awanturą pod hasłem „lance do boju, szable w dłoń, bolszewika goń, goń, goń!”.
Kto wie, czy Dziadek i jego Kasztanka nie realizowali w ten sposób jakiegoś europejskiego „zlecenia…”. Czyżby Polacy mieli „przedmurzem” zapłacić za odrodzoną niepodległość?
Czy zauważyli Szanowni, że powojenne represje na szkodę ludowców i socjalistów opornych wobec „komunizmu” (autorytarnego) – to paradoksalnie kontynuacja roboty Piłsudskiego? PRL – to przecież był socjalizm domniemany (określenie moje, JH, z roku 1984), a spontaniczne samorządy załóg robotniczych likwidowano sprawnie i ostatecznie na rzecz upaństwowienia, nazywanego eufemistycznie uspołecznieniem.
PSL miał w 1989 roku szansę otrząsnąć się ze wstydu powojennego, kiedy to PRL-owski ZSL powstał kosztem represjonowanej różnorodności ruchu ludowego. PZPR mogła po Okrągłym Stole zrehabilitować PPS i postawić programowo na rzeczywistą samorządność oraz rzeczywistą spółdzielczość. Obie „firmy” wybrały jednak drogę „udarnej” prywatyzacji kosztem dobra wspólnego, a potem wręcz maccartyzmu i opryczniny na zakładkę z inkwizycją. Poszły na służbę do wrogów ludu-proletariatu.
Dziś, w dobie „społecznej gospodarki rynkowej” oraz „społeczeństwa obywatelskiego” – wszystko co wspólne, środowiskowe, kooperacyjne, wspólnotowe, gromadnicze, samorządne, dobrosąsiedzkie, mutualne – nadal jest w głębokiej opozycji wobec tego co rządowe, europejskie – co najwyżej występuje w roli petenta, jak organizacje nazywające siebie „pozarządowymi”.

* * *

Cierpliwie trzymałem rękę w górze z zamiarem wypowiedzenia powyższego, w formie choćby krótkiego pytania do profesjonalistów od historii. Rzecz miała miejsce wczoraj, w staromiejskim domu twórczym Instytutu Historii PAN.
Pozostało mi jednak niniejsze pisanie na Berdyczów…

Jan Herman

Przypisy:
[1] Ofiarą nazywam tu każdego, kto dał sobie wmówić słowo „komunizm” jako określenie na wszelką wrażliwość społeczną, wszelką niechęć do niesprawiedliwości, przestał rozróżniać między przyzwoitością a lewactwem – a jednocześnie, czując że zaszedł w chaszcze – reaguje przesadnie na każdy dowód, że się pomylił. Ofiarą nazywam też każdego z tych, którzy o sobie myślą lewicowo, ale kojarzą swoją lewicowość wyłącznie z czerwienią flag, rewolucją radziecką, doktryn marksistowską i rozpierduchami ulicznymi, poddając się stadnym instynktom walki z „naziolami” i „krwiopijcami”, zamiast projektować samorządnie i kooperatywnie;
[2] Program rządu Daszyńskiego przedstawiono w Manifeście, który posługując się frazeologią rewolucyjną, wzywał lud, robotników i chłopów, by ujęli władzę w swe ręce i budowali gmach niepodległej i zjednoczonej Ludowej Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl manifestu wszyscy obywatele mieli otrzymać równouprawnienie pod względem politycznym i obywatelskim, co miało wyrażać się wolnością sumienia, druku, słowa, zgromadzeń, pochodów, zrzeszeń, i strajków. W ramach dążeń do poprawy warunków socjalnych zapowiedziano ośmiogodzinny dzień pracy w przemyśle, handlu i rzemiośle;

Więcej: https://publications.webnode.com/news/a-z-tym-socjalizmem-to-bylo-tak/#.WrsmS7O8PPU.facebook

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.

Więcej …
 

Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.

Więcej …
 

W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 69 gości 

Statystyka

Odsłon : 8417469

Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Więcej …
 

Więcej …
 

Więcej …

Temat dnia

Reforma wynagrodzeń lekarzy przesunięta o rok

Jak zadeklarowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda 3 września br. w rozmowie z TVP Info - wdrożenie projektów ustaw regulujących wysokość wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia zostało przesunięte o 12 miesięcy. Prace nad nimi zainicjowała seria medialnych doniesień o milionerskich wynagrodzeniach niektórych lekarzy w wielu publicznych placówkach ochrony zdrowia w Polsce.

Więcej …
 
Kto nas informuje?

W mediach publicznych występują głównie politycy i dziennikarze z nimi związani. Mówią najczęściej banały, powielają przekazy swoich partii. Dziennikarze polityków nie egzaminują, bo często niewiele wiedzą, a poza tym zwykle są stroną politycznego sporu. Z jednaj strony mamy ślamazarną propagandę rządową w TVP i TVN, a drugiej wulgarne kłamstwa Republiki. Polsat próbuje pokazywać obie strony.

Więcej …
 

Na lewicy

W dniu 12 września 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej PPS.
Podczas posiedzenia przedyskutowano aktualną sytuację polityczną w kraju. Zwrócono uwagę na potrzebę podjęcia dyskusji na temat przygotowań do mających się odbyć w roku przyszłym wyborów parlamentarnych.

Więcej …
 

W dniu 31 lipca 2026 roku, w przeddzień kolejnej, 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Kwaterze powstańców na Cmentarzu Bródnowskim, w której pochowano bojowców PPS, odbyła się uroczystość złożenia kwiatów.

Więcej …
 

W dniu 23 czerwca 2026 roku w Warszawie z okazji 80-tych urodzin upamiętniono Józefa Oleksego, marszałka Sejmu ( II i IV kadencji w latach 1993–1995 i 2004–2005) i premiera (1995–1996). W godzinach rannych grupa przyjaciół złożyła wieńce na grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Józef Oleksy zmarł 9 stycznia 2015 roku.

Więcej …
 

25 maja 2026 roku obchodziliśmy 100 rocznicę urodzin Jana Józefa Lipskiego, człowieka zasłużonego również dla ruchu socjalistycznego. W latach 1990-1991 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej PPS.

Więcej …
 

W dniu 12 maja 2026 roku w Akademii Piotrkowskiej odbyła się konferencja naukowa z okazji 100 rocznicy zamachu majowego pt. „Wojna Polsko – Polska”.

Więcej …
 

W dniu 9 maja 2026 roku w Warszawie w obrębie ulicy Śmiałej na Żoliborzu dokonano otwarcia skweru imienia prof. Krzysztofa Dunin-Wąsowicza, wybitnego historyka, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, uczestnika ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Więcej …
 

W dniu 8 maja 2026 roku w 81 rocznicę zakończenia II wojny światowej przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyła się uroczystość poświęcona przypomnieniu również polskiego wysiłku zbrojnego w zdobyciu Berlina w 1945 roku.
Złożono wieńce od centralnych instytucji państwowych, organizacji i stowarzyszeń kombatantów oraz ugrupowań politycznych.

Więcej …
 

W dniu 1 maja 2026 roku Polska Partia Socjalistyczna była organizatorem wiecu pod obeliskiem poświęconym wydarzeniom jakie miały miejsce 13 listopada 1904 roku na Placu Grzybowskim w Warszawie. To tutaj PPS przeszła swój pierwszy „chrzest bojowy” w walce z caratem, co zapoczątkowało późniejsze wydarzenia określane jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …
 

W dniu 26 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyła się uroczystość upamiętnienia powołania przez 50 laty, w 1976 roku związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej oraz przed 35 laty Stowarzyszenia „Pokolenia”.
W Domu Chłopa w Warszawie zebrało się kilkaset osób, które uczestniczyły w powstaniu i działalności  tych organizacji.

Więcej …
 

W dniu 18 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej.
Omówiono bieżące problemy polityczne i społeczne rzutujące na zobowiązania PPS wobec społeczeństwa.

Więcej …
 

W dniu 17 stycznia 2026 r. w uroczystościach z okazji 81 rocznicy wyzwolenia Warszawy przez żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w ramach operacji Wiślańsko-odrzańskiej u boku Armii Czerwonej udział wzięły następujące delegacje:
- Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i BWP;

Więcej …
 

W dniu 17 grudnia 2025 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie członków Stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów na podsumowanie kadencji 2022-2025. Miało ono charakter sprawozdawczo-wyborczy.

Więcej …