Protesty ogarniają coraz większe połacie świata. Już nie tylko Grecja i kraje arabskie, pogrążone nadal w „arabskiej wiośnie”, ale również Portugalia, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania, RPA, Chile i to, co może wpłynąć na wyobraźnie USA. To właśnie tam okupacja Wall Street staje się symbolem oporu przeciw „chciwości i pysze bankom”. To swoisty ewenement, gdyż w kraju, gdzie neoliberalna gospodarka nadawała ton pozostałej reszcie, może być bodźcem do swoistego przeorania wartości. Jedyną alternatywą może być socjaldemokratyczna propozycja gospodarcza. Bez żadnego kompromisu i pójścia na łatwiznę. Świat stawia sobie dziś lewicowe pytania.
Czy wobec tego takie pytania postawione zostaną nad Wisłą? Dziś zarówno postkomunistyczna lewica, jak i ta happeningowa, nie są nawet w stanie zanegować wolnego rynku. Jedni poszli na wybory z Business Center Club, drudzy swoją lewicowość określają poprzez pryzmat walki o świeckość państwa połączoną z liberalną wizją gospodarki. Donald Tusk jeszcze przed wyborami powiedział: „Wszyscy wiedzą jedno, są tego pewni -
przychodzi druga, poważniejsza fala kryzysu niż ta z 2008 roku. (…) Naprawdę przychodzi czas bardzo poważnej próby”. To wówczas na słynnej już konferencji prasowej, na której Donald Tusk prezentujący się na mapie Europy, ukazał Polskę jako „zieloną wyspę”. Patrząc jednak dziś na tę mapę, możemy być w szoku. Polska nie była jedyną „zieloną wyspą”, drugą była Grecja. Jak dziś kona, widzimy wszyscy. Nikt jednak premierowi tego nie wytknął i nie przypomniał.
Czy więc antyklerykalizm jest jedyną receptą na kryzys? Z pewnością nie. Donald Tusk oraz jego były partyjny kolega Janusz Palikot chcą większej wolności gospodarczej. Tyle tylko, że trwa ona nieprzerwanie już od ponad dwudziestu lat a efektem tego jest niska frekwencja wyborcza. Rządzi więc nami mniejszość. I jest, a przynajmniej być powinno zaplecze lewicy społecznej, która bez sentymentów powinna stworzyć alternatywę dla kurczącej się neoliberalnej hegemonii. Zwolennikom owej większej wolności gospodarczej przypomnę znaną maksymę: „Wolność bez pieniędzy, to niewolna w nędzy”.
Przemysław Prekiel


Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.
Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.
W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
