Jak zadeklarowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda 3 września br. w rozmowie z TVP Info - wdrożenie projektów ustaw regulujących wysokość wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia zostało przesunięte o 12 miesięcy. Prace nad nimi zainicjowała seria medialnych doniesień o milionerskich wynagrodzeniach niektórych lekarzy w wielu publicznych placówkach ochrony zdrowia w Polsce.
Zaproponowana regulacja miałaby dotyczyć m.in. ewentualnego wprowadzenia maksymalnej stawki godzinowej - 240 zł brutto - i miesięcznej dla medyków - 76,8 tys. zł brutto, ograniczenia czasu pracy w publicznej ochronie zdrowia do wymiaru odpowiednika dwóch etatów oraz zatrudniania medyków na co najmniej pół etatu w jednej placówce. Minister stwierdziła, że - po wsłuchaniu się w głos środowiska lekarskiego - rząd chce "dać czas" szpitalom na przygotowanie się do nowych regulacji.
Jednocześnie minister zaznaczyła, że - spośród postulowanych regulacji - w życie weszło już nowe rozporządzenie dotyczące kontroli czasu pracy lekarzy. Zwróciła również uwagę na kontrole przeprowadzane w ostatnim czasie przez Narodowy Fundusz Zdrowia w niektórych placówkach/szpitalach w Polsce, w związku z nieprawidłowym sprawozdawaniem świadczeń, i nakładane niekiedy w ich rezultacie kary finansowe.
Wynagrodzenia części z lekarzy w publicznej ochronie zdrowia (szczególnie pracujących na podstawie kontraktów, ale nie tylko) - niejednokrotnie zbliżające się lub przekraczające rocznie milion złotych - są przykładem galopującego i pogłębiającego się rozwarstwienia majątkowo-dochodowego w Polsce. Nie służą one także pacjentom, na których świadczenia zdrowotne - jak słyszymy i czego na co dzień doświadczamy - wciąż przecież brakuje środków finansowych. Po serii tego rodzaju sytuacji ujawnionych i nagłośnionych w ostatnich miesiącach przez media - zjawisko "kosmicznych" zarobków części lekarzy wywołało falę słusznej, społecznej krytyki.
Innym, ale towarzyszącym problemem, są również coraz wyższe ceny komercyjnych usług medycznych, z jakich wiele osób jest niejednokrotnie zmuszonych korzystać - przy faktycznej niewydolności publicznego systemu świadczeń na NFZ.
Wszystko to wpisuje się w koloryt aspołecznego, polskiego (także państwowego) kapitalizmu, w którym liczy się jedynie pieniądz, maksymalizacja prywatnych zysków oraz przywileje branżowe, a nie zasady takie jak dobro wspólne czy w tym przypadku - dobro pacjentów i ochrona ich zdrowia.
Kiedy jednak potężna lekarska "kasta" tupnęła nogą, a temat w mediach nieco przycichł - widzimy, jak rząd "rakiem" wycofuje się z wcześniej zgłoszonych (i tak nader ostrożnych!) pomysłów nowych uregulowań prawnych, odwlekając ich ewentualną realizację do czasu przyszłych wyborów. Czyli drenowanie i marnotrawienie - bez określonych limitów - publicznej kasy może nadal trwać, a sprawą niech się zajmą następcy...
Jan Woźniak


Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.
Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.
W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
