Odzyskanie przez Polskę niepodległości było w dużej mierze zasługą socjalistów. Czerwone flagi nie były wówczas synonimem bolszewizmu. W odróżnieniu od prawicy, kolaborującej z zaborcami i zerkającej na obce mocarstwa, to socjaliści 7 listopada 1918 r., nie oglądając się na nikogo, stworzyli pierwszy polski rząd gwarantujący prawo do strajku, 8 godzinnego dnia pracy i równości płci.
W narodowe święto niepodległości nie usłyszymy o zdobyczach socjalnych pierwszego niepodległego rządu polskiego, na czele którego stanął Ignacy Daszyński z PPS. Socjaliści, bili się nie tylko o niepodległość, ale również o kształt państwa. Ich główny postulat to przekształcenie państwa w demokratyczną Republikę Ludową. W myśl manifestu wszyscy obywatele mieli otrzymać równouprawnienie pod względem politycznym i obywatelskim, co miało wyrażać się wolnością sumienia, druku, słowa, zgromadzeń, pochodów, zrzeszeń, i strajków. W ramach dążeń do poprawy warunków socjalnych zapowiedziano ośmiogodzinny dzień pracy w przemyśle, handlu i rzemiośle. To była rewolucja!
Jako jeden z pierwszych rządów na świecie Tymczasowy Rząd Ludowy potwierdza i gwarantuje prawa wyborcze kobiet, wyprzedzając tym samym większość państw europejskich, a także USA. Manifest ustala 8-godzinny dzień pracy w przemyśle, rzemiośle i handlu. Rząd deklaruje natychmiastowe przystąpienie do reorganizacji organów samorządu terytorialnego i utworzenie milicji ludowej. Zobowiązuje się wnieść do Sejmu Ustawodawczego projekty reform dotyczących: przeprowadzenia reformy rolnej; upaństwowienia niektórych działów przemysłu i komunikacji; udziału robotników w administrowaniu prywatnymi przedsiębiorstwami; wprowadzenia prawa o ubezpieczeniach i ochronie pracy; powszechnego, świeckiego i bezpłatnego nauczania w szkołach.
Odezwa „Do ludu Polskiego” nie pozostawiała wątpliwości, jaki charakter mieć będzie przyszła Polska- „Nad skrwawioną i umęczoną ludzkością wschodzi zorza pokoju i wolności. W gruzy walą się rządy kapitalistów, fabrykantów i obszarników, rządy militarnego ucisku i społecznego wyzysku mas pracujących. Wszędzie lud pracujący dochodzi do władzy. I nie zaświta lepsza dola nad narodem polskim, jeżeli rdzeń i olbrzymia jego większość, lud pracujący, nie ujmie w swoje ręce budowy podwalin naszego życia społecznego i państwowego.”
Zdezorientowana prawica, która skompromitowała się współpracując z zaborcami, m.in. podczas rewolucji 1905 roku, przystępuje do działania. Nie zgadza się na rewolucyjne zmiany, jakie postulowani socjaliści. Narodowa demokracja przeciwna była m.in. prawem do głosu dla kobiet oraz dalszą klerykalizacją kraju. Ignacego Daszyńskiego zastępuje inny socjalista, Jędrzej Moraczewski, bliski współpracownik Józefa Piłsudskiego. To wówczas powstają dwa poważne dokumenty- Dekret o ośmiogodzinnym dniu roboczym" oraz „Warunki służbowe minimalne dla niższej służby folwarcznej (parobków)", które zostają zatwierdzone przez Piłsudskiego. Dla robotników i chłopów, ważna była wszak nie tylko odzyskana niepodległość, ale przede wszystkim warunki, jakie stworzy niepodległe państwo. Czy miała to być w dalszym ciągu pańszczyzna, 16-godzinnny czas pracy bez możliwości strajku, czy demokratyczne i egalitarne państwo?
Mało kto dziś pamięta, że PPS, wraz z innymi lewicowymi środowiskami, obchodziły święto niepodległości właśnie 7 listopada, w rocznicę powstania rządu lubelskiego. Od kilku lat tzw. Marsze Niepodległości, nie mają nic wspólnego z patriotyzmem. Nacjonalistyczne środowiska zawłaszczyły, jak to ma w swojej tradycji prawica, tradycję święta niepodległości. Nacjonaliści zawsze stawiali na naród, lewica powinna stawiać na obywateli, nie wykluczając nikogo. Dlatego warto powrócić do tej idei i przypomnieć o co walczyła lewica przez stulecia, bowiem program pozostaje niezmienny. To m.in. walka o 8-godzinny czas pracy, który dziś jest fikcją. To jest nasz patriotyzm! Walka o godną przyszłość dla ludzi pracy.
Przemysław Prekiel
Portal www.lewica.pl


Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.
Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.
W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
