Krzysztof Mróź
Polsce potrzebna jest mentalna desolidaryzacja i zarazem dogłębna deklerykalizacja życia politycznego i społecznego. Są to sprawy powiązane, ponieważ to głównie środowiska solidarnościowe budują w Polsce państwo wyznaniowe. Powinny to być nie tylko postulaty partii lewicowych, ale projekt obywatelski o ile chcemy, jako społeczeństwo, wybić się na niepodległość a jako jednostki uzyskać suwerenność myśli i ducha. Jeżeli Solidarność nie chce zasłużyć na miano nieudanego eksperymentu społeczno-politycznego, kolejnej politycznej fantasmagorii XX wieku, to działacze wywodzący się z tego środowiska powinni przeprosić polskie społeczeństwo za wyrządzone i wyrządzane krzywdy.
Więcej…
Andrzej Ziemski
Zasadnicze pytanie, jakie pojawia się podczas studiów nad dorobkiem Edwarda Abramowskiego dotyczy realizmu i utopijności koncepcji, które głosił, wobec złożoności świata współczesnego jemu na przełomie XIX i XX wieku i współczesnego nam o 100 lat później. Bez wątpienia ewolucja poglądów Abramowskiego wiązała się z jego doświadczeniami, szczególnie konfrontacją teorii z praktyką rozwiniętych państw zachodnioeuropejskich np. Szwajcarii czy Anglii, co miało miejsce na początku XX wieku. Nie wiadomo także, jak wyglądałaby ta ewolucja na tle takich wydarzeń epoki jak zakończenie I wojny światowej i uzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Edward Abramowski kilka miesięcy wcześniej zmarł. Pozostawił jednak po sobie ogromny dorobek myśli i idei.
Więcej…
Piotr Kuligowski
Zawłaszczenie historii i wykorzystywanie jej na potrzeby polityczne przez polską prawicę skutkuje bądź to przekłamywaniem, bądź spłycaniem wielu zagadnień z przeszłości. Nie chodzi tu nawet o wszechobecny kult klęski czy hucpy, związane z narodowymi rocznicami. Znacznie istotniejsza jest hegemonia dyskursywna, rzutująca na uproszczone postrzeganie poszczególnych zjawisk przez przeciętnego Kowalskiego. Trend ów silnie unaocznia się zwłaszcza w przypadku insurekcji kościuszkowskiej. Nauczając o tym wydarzeniu w szkołach czy opisując je w mediach, zwraca się uwagę przede wszystkim na efektowną fasadę. Jest zatem przysięga Tadeusza Kościuszki, bitwa pod Racławicami i klęska pod Maciejowicami; a wszystko to dzieje się w tle niespełnionego marzenia o konstytucji i walki z dybiącymi na wolność Polaków zaborcami. Przekaz ten jest typowy dla lubujących się w widowiskowych wydarzeniach pismaków i politykierów, nie oddaje jednak całej złożoności zdarzeń z 1794 r.
Więcej…
Peter Ligezinski
Mamy do czynienia ze stanem normalnym, który od lat powtarza się. Nie jest on jednak zjawiskiem cyklicznym, następnego kryzysu nie da się przewidzieć. Cechą charakterystyczną tego zjawiska jest stan, w którym instytucje osiągają najpierw stan braku płynności finansowej, a następnie podejmowane są działania, mniej lub więcej dramatyczne, mające na celu osiągnięcie tej płynności. Tego typu sytuacje powstają na skutek praktycznej realizacji bardzo ludzkich cech charakteru: pazerności, lekkomyślności, braku kompetencji, strachu przed samym sobą, naiwności, zaufania „ludzi dobrych” do słów, za którymi chowa się niesolidność i wyrachowanie. Osoby lub instytucje, które nie posiadają płynności finansowej starają się znaleźć rozwiązanie tego stanu w różny sposób.
Więcej…
Lech Kańtoch
„Zobaczyć Neapol i umrzeć” oczywiście z wrażenia, bo kiedyś był tak piękny. To powiedzonko jest podobno znów aktualne. Ale odnosi się jednak do Szanghaju, a właściwie jego najnowszej części – Pudong. To coś w rodzaju Manhattanu zbudowanego planowo. To na jego widok prezydent RP Bronisław Komorowski podobno wręcz zaniemówił.
Więcej…
Sylwester Szafarz
Rok 2012 proklamowany został przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości. O ile w Polsce spółdzielczość zeszła na drugi plan, to w świecie rozwija się nadal, przysparzając wielu krajem znaczną część PKB. W moich nieustannych wędrówkach po świecie – dość często odwiedzałem najróżnorodniejsze spółdzielnie, choć nie jestem specjalistą – teoretykiem w tej dziedzinie. W praktyce jednak – należę do jednej z warszawskich „spółdzielni” mieszkaniowych. Zbudowałem dom nakładem poważnych wyrzeczeń i nadmiernych kosztów – a to z powodu dezorganizacji, odstępstw od kardynalnych zasad spółdzielczości oraz aktów patologiczno–kryminalnych ze strony władz, niektórych członków i wykonawców z tejże „spółdzielni”. Jej zarządzanie i funkcjonowanie nadal nie ma nic wspólnego ze szczytnymi ideałami i normami spółdzielczości, tym bardziej, że kryzys intensyfikuje owe zjawiska patologiczne (terroryzm prawno–finansowy, dyktatura decyzyjna itp.).
Więcej…
Katarzyna Lisowska
Spojrzenie historyczne: inżynieria genetyczna i nasze rozumienie fenomenu życia Poznanie molekularnych mechanizmów dziedziczenia, rozwój biologii molekularnej i możliwości, jakie stwarza tzw. inżynieria genetyczna, to wielkie osiągnięcia nauki w ostatnim stuleciu. Te odkrycia podsyciły nadzieje, że zbliżamy się do rozwiązania zagadki życia i że wkrótce zyskamy narzędzia, aby naturę poprawiać i naginać do naszych potrzeb. Początkowo dominowało przekonanie, że gen (DNA) jest jedynym i absolutnym determinantem cech fenotypowych organizmu, a relacja między genotypem i fenotypem ma prosty charakter liniowy. Taki uproszczony ogląd życia zawarty był w dogmacie, którego autorami byli Crick i Watson: „DNA [gene] makes RNA, RNA makes protein, a protein makes us.” Jeszcze w czasie trwania projektu Human Genome Project, w ramach którego w 2003 roku ustalono pełną sekwencję DNA zawartego w ludzkim genomie, wydawało się, że poznanie sekwencji genów pozwoli nam zrozumieć istotę życia, poznać przyczyny wielu chorób oraz opracować narzędzia terapeutyczne. Te nadzieje się nie spełniły, a kolejny wielki projekt badawczy pod kryptonimem Encode pozwolił odkryć dalsze, nieoczekiwane poziomy komplikacji w procesie regulacji ekspresji genów i tym samym ujawnił dalszą złożoność fenomenu życia [czytaj więcej w: 1].
Więcej…
Felieton - Polityka bez masek Maria Szyszkowska
Głoszenie tolerancji zobowiązuje postulujących tę postawę do przestrzegania jej. Piszę o tym, bo niepokojącym zjawiskiem jest pouczanie innych, nie będąc od nich lepszym. Dotyczy to zarówno spraw osobistych, jak i życia politycznego. Nie tylko w życiu jednostkowym, ale także w polityce niezbędna jest empatia. Ocen obiektywnych nie ma, ale wartościując powinno się spoglądać na zjawiska nie tylko z perspektywy własnych oczekiwań oraz interesów.
Więcej…
Felieton - Prosto z buszu Janusz Rygielski
Pamiętam jak pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia polskie media doniosły, że podczas Festiwalu Filmowego w Berlinie (wówczas zwanym Zachodnim), w trakcie wyświetlania amerykańskiego filmu Łowca Jelenia, wyszła z sali delegacja Wietnamu Północnego. W ślad za nią opuściły projekcję delegacje wszystkich postępowych krajów, ze Związkiem Radzieckim na czele. Powodem wyjścia na świeże powietrze było krytyczne przedstawienie bohaterskich partyzantów walczących z rządem Wietnamu Południowego.
Więcej…
|
|