Lech Kańtoch
To temat seminarium problemowego zorganizowanego przez Stowarzyszenie Społeczno–Kulturalne Warszawa w Europie wespół z Fundacją Róży Luksemburg, które odbyło się 29 listopada 2011 r. Wzięli w niej udział Leszek Lachowiecki – redaktor naczelny „Forum Klubowego”, który konferencję prowadził, dr Rafał Chwedoruk, profesor Mirosław Karwat i Agnieszka Pawelska z Uniwersytetu Warszawskiego. Leszek Lachowiecki zwrócił uwagę, że obecnie obserwujemy dwa zjawiska: coś w rodzaju samozjadania się lewicy i lewico podobne dania.
Więcej…
Andrzej Ziemski Rok 2011 będzie ważny dla Polski. Kończy się kadencja Sejmu i Senatu, wybierzemy nowe organy władzy ustawodawczej, pojawią się zapewne nowe impulsy modernizacyjne i rozwojowe. Z drugiej jednak strony Europa zanurza się powoli, acz konsekwentnie w kryzysie, co ma ewidentny wpływ na sytuację w Polsce. Kryzys nie dotyczy pojedynczych państw, ale całości strefy euro. W świecie umacnia się wielobiegunowość w związku z powolnym staczaniem się gospodarki amerykańskiej i poszukiwaniem alternatyw dla neoliberalizmu, który nie przyniósł przez ostatnie 30 lat wielkich sukcesów twórcom i zwolennikom tej doktryny i coraz bardziej aktualne staje się pytanie: dokąd od neoliberalizmu? [1]
Więcej…
Jerzy Oniszczuk
Ożywienie wolności i demokracji z końcem pierwszego dziesięciolecia
Początek 2011 r. od nowa postawił kwestię wolności, równości i demokracji. Ludność krajów arabskich ożywiła treść tych pojęć. A jeszcze pod koniec 2010 r. europejskie rozważania miały głównie charakter dogmatyczny, pochylały się nad tekstami filozoficznymi i prawnymi. Niekiedy tylko pojawiały się pytania bardziej społeczne: czy prawnicy rozumieją sens wolności?, albo, czy ktoś jeszcze pojmuje wolność? Pytania dosyć sensowne, ale ważna w nich wydawała się nie tyle wolność jako taka, ale kwestią było, czy najważniejszym polityczno-społecznym pytaniem pierwszej połowy XXI wieku nie będzie, jak być wolnym? Nie wykluczano powstawania poważnych prac teoretycznych np. pod tytułem: Czy biurokrata może być wolnym człowiekiem?, albo czy urzędnik jest nikczemniejszy od żandarma itd. Nawet kryzys 2007 r. nie zrobił z podatników obywateli. Na początku 2011 r. wrażenie było takie, że Arabowie postawili problem uwolnienia człowieka od opresji egoistycznej władzy, a myślenie obywatelskie i demokratyczne spełniało tu podstawową rolę. Zażądali nowego prawa.
Więcej…
Katarzyna Lisowska
Spojrzenie historyczne: inżynieria genetyczna i nasze rozumienie fenomenu życia Poznanie molekularnych mechanizmów dziedziczenia, rozwój biologii molekularnej i możliwości, jakie stwarza tzw. inżynieria genetyczna, to wielkie osiągnięcia nauki w ostatnim stuleciu. Te odkrycia podsyciły nadzieje, że zbliżamy się do rozwiązania zagadki życia i że wkrótce zyskamy narzędzia, aby naturę poprawiać i naginać do naszych potrzeb. Początkowo dominowało przekonanie, że gen (DNA) jest jedynym i absolutnym determinantem cech fenotypowych organizmu, a relacja między genotypem i fenotypem ma prosty charakter liniowy. Taki uproszczony ogląd życia zawarty był w dogmacie, którego autorami byli Crick i Watson: „DNA [gene] makes RNA, RNA makes protein, a protein makes us.” Jeszcze w czasie trwania projektu Human Genome Project, w ramach którego w 2003 roku ustalono pełną sekwencję DNA zawartego w ludzkim genomie, wydawało się, że poznanie sekwencji genów pozwoli nam zrozumieć istotę życia, poznać przyczyny wielu chorób oraz opracować narzędzia terapeutyczne. Te nadzieje się nie spełniły, a kolejny wielki projekt badawczy pod kryptonimem Encode pozwolił odkryć dalsze, nieoczekiwane poziomy komplikacji w procesie regulacji ekspresji genów i tym samym ujawnił dalszą złożoność fenomenu życia [czytaj więcej w: 1].
Więcej…
Lech Kańtoch Nie jest prawdą, że żaden bankierów z Wall Street odpowiedzialnych za światowy kryzys finansowy nie został ukarany. Takim człowiek był tylko szef Lehman Brothers, Richard Fuld. Kierowany przez niego bank zbankrutował jesienią 2008 r. Rok wcześniej boss otrzymał „bonus” wartości 34 miliony dolarów. Natomiast już po krachu Richard Fuld na siłowni „dostał w gębę” od inwestora, który przez niego stracił duże pieniądze. Wówczas nie było w Stanach Zjednoczonych społecznych protestów, tylko wykupywanie banków za publiczne pieniądze, a także wybory prezydenckie wygrane przez demokratę Baracka Obamę.
Więcej…
Sylwester Szafarz
Zbliża się I rocznica wybuchu rewolucji islamskich (przypada ona dnia 17 grudnia 2011 r.). Wydarzenia te, zapoczątkowane w Tunezji, wymagają już nieco bardziej pogłębionych refleksji i wstępnych ocen. Naturalnie, nikt nie oczekuje, iż – w ciągu roku – można by urzeczywistnić wszystkie czy większość postulatów zrewoltowanych społeczeństw. One same i nowe władze poszczególnych krajów nie są przygotowane i zdolne do takiego dokonania; Zaległości i zaniedbania są ogromne; tym bardziej, że w niektórych krajach (np. Libia i Syria) niepotrzebnie leje się krew i „trup pada gęsto”. Generalnie rzecz ujmując, efektywność islamskich poczynań rewolucyjnych i reformatorskich jest niewystarczająca. Marnuje się ogromny potencjał i energia społeczna oraz entuzjazm rewolucyjny i modernizacyjny, szczególnie młodzieży; a bieda i marna dola ludzi nie ulega poprawie. Może to grozić poważnymi i bardzo niebezpiecznymi konsekwencjami – w skali krajowej, regionalnej i globalnej.
Więcej…
Felieton - Polityka bez masek
Maria Szyszkowska
Zgodnie z liberalizmem ekonomicznym, zadania państwa powinny się ograniczać głownie do pobierania podatków i strzeżenia granic. Dodam, że jeszcze do przeprowadzania prywatyzacji, które trwa nieprzerwanie. Gdy skończy się wyprzedaż tego, co zbudowaliśmy w PRL, to dojdzie do bankructwa kraju. Służbą zdrowia i edukacją nasze państwo jakoś zarządza, ale obydwa resorty rozczarowują głęboko obywateli ze względu na wadliwe rozwiązania prawne. Przypieczętowała je pospiesznie wydana ustawa dotycząca szkolnictwa wyższego przez odchodzący rząd. Niby obywatelskie społeczeństwo jest w swej większości głodne, cierpi niedostatek i znosi w milczeniu niegodziwości polityków. Ponowne wybranie PO, które – mówiąc oględnie – nie spełniło przez cztery lata pokładanych nadziei, świadczy o sile manipulacji mediów oraz zarazem o bezmyślności społeczeństwa. Do parlamentu weszli politycy oskarżani o korupcję, czy zamieszani w aferę, której rzekomo nie było. Weszły też osoby niemające nic wspólnego z polityką, na przykład sportowcy.
Więcej…
Lech Kańtoch Wątpię czy prezydent USA Barack Obama zapamiętał coś z 22–godzinnego pobytu w Polsce. Śmiem twierdzić, że nic, albo niewiele. O to już zadbali organizatorzy. Pobyt prezydenta USA w Polsce pokazał jedną rzecz: brak jakiejkolwiek myśli strategicznej polskiej elity rządzącej. Bo co Barack Obama usłyszał od polskich gospodarzy? Raczej banały. Polski prezydent ładnie to nawet ujął: „polityka dowcipu przynosi efekty”. W zamiarze miało to być spotkanie amerykańskiego prezydenta z polskimi „Ojcami Demokracji”. Dla niewtajemniczonych to nowa, zaszczytna nazwa rządzącego establishmentu, który spotkał się z gościem.
Więcej…
Felieton - Prosto z buszu Janusz Rygielski
Pamiętam jak pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia polskie media doniosły, że podczas Festiwalu Filmowego w Berlinie (wówczas zwanym Zachodnim), w trakcie wyświetlania amerykańskiego filmu Łowca Jelenia, wyszła z sali delegacja Wietnamu Północnego. W ślad za nią opuściły projekcję delegacje wszystkich postępowych krajów, ze Związkiem Radzieckim na czele. Powodem wyjścia na świeże powietrze było krytyczne przedstawienie bohaterskich partyzantów walczących z rządem Wietnamu Południowego.
Więcej…
|
|