Głos sfrustrowanego betonu

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Marcin, bohater książki Marka Barańskiego, jest reprezentantem wszystkich tych, którzy przez 21 lat (od wyborów 4 czerwca 1989 r.) nie ulegli wszechobecnej propagandzie i nadal nie wstydzą się ani PRL-u, ani swojej w nim przeszłości. Tych, którzy Polskę Ludową uważali (i uważają) za własny kraj, uznawany na międzynarodowej arenie (co skądinąd jest faktem, a nie poglądem czy uczuciem), a wszystkie jego organy i instytucje - za działające legalnie - nie widzą więc powodu, by wstydzić się własnej w nich aktywności. Marcin należy zatem do grupy nieakceptowanej przez większość, zepchniętej do kąta, skazanej w III i IV RP na pracę dużo poniżej własnych możliwości, sfrustrowanej, rozgoryczonej zarówno postawą „swoich” (tzn. lewicy), jak i „obcych” (odnowicielskich patriotów). Równocześnie Marcin to alter ego autora; jego droga zawodowa to droga Marka Barańskiego.
Trudno jednoznacznie określić gatunek literacki „Nóg Pana Boga”. Z jednej strony jest to literatura faktu - wspomnienia oraz ocena bieżącej sytuacji, wzbogacona relacjami z rozmów prowadzonych przez autora z postaciami historycznymi -  ale są tu też elementy literatury pięknej. Przede wszystkim zamysł kompozycyjny: umierający na raka płuc bohater leży w szpitalu i pod kolejnymi kroplówkami, znieczulającymi cierpienie fizyczne, dokonuje analizy własnego życia. Słabość, otumanienie lekami, załamanie psychiczne uzasadniają retrospektywną dygresyjność, wyostrzają widzenie spraw i tłumaczą pryncypialność sądów. Jest też zgrabny literacko motyw przeciwbólowego plastra działającego przez trzy doby - Marcin widział, jak pielęgniarka przyklejała go umierającemu Mieczysławowi Rakowskiemu (nie zdążył wykorzystać do końca jego mocy; odszedł już na drugi dzień), teraz zaś sam doświadcza tej sytuacji. Dlatego zamykający książkę czasownik: „zasnął” mamy prawo rozumieć dwuznacznie. Potrafi też Marek Barański nie nadużywając słów, kreślić portrety postaci, jak też tworzyć sugestywne tło zdarzeń. Doświadczony dziennikarz (głównie z pierwszej linii politycznego frontu) okazuje się dobrym pisarzem. Jednak nie walory literackie są tu najbardziej interesujące.
„Nogi Pana Boga” to książka o współczesnej Polsce, o dramatycznych paradoksach jej najnowszej historii, książka o polityce. Przede wszystkim odsłania zakłamanie i obala stereotypy. Polityczna działalność Marcina rozpoczyna się w marcu 1968 r., kiedy w imię studenckiej solidarności i zwykłej ludzkiej przyzwoitości protestuje przeciwko wyrzuceniu z uniwersytetu kolegów. Szybko przeżywa rozczarowanie, bo aktywiści tego buntu - dzieci partyjnych dostojników - gardzą nim - synem prywaciarzy z warszawskiego Gocławia. Ta pogarda „salonu” - niedawnej opozycji, a dzisiejszej elity politycznej - wobec niego - reżimowego dziennikarza, niereformowalnego betonu, najemnika Urbana (w „Nie”), agenta służb specjalnych - towarzyszy mu przez całe życie. A przecież „oni” i służący im dziś dziennikarze potrafią zasłaniać prawdę, przeinaczać fakty, manipulować nimi nie gorzej,  niż robiła to tak znienawidzona przez nich propaganda PRL-u. Marcin przytacza na to szereg dowodów. Zarzut informacyjnego kuglarstwa kilkakrotnie stawia nawet Adamowi Michnikowi. „Nawet”, bo uznaje jego odwagę w PRL-u, i „nawet”, ponieważ dziś naczelny „Gazety Wyborczej” chce uchodzić za sumienie narodu (a przynajmniej sumienie porządnych Polaków).
Ale szczególnie rozżalony jest Marcin na „swoich”. Na te rzesze działaczy partyjnych, dziennikarzy nie przejawiających niegdyś żadnych oznak buntu wobec władzy, którzy w latach osiemdziesiątych, gdy wiatr zaczął wiać z innej strony, ustroili się nagle w pióra opozycjonistów. Zniesmaczają go ci, którzy zapomnieli o własnej przeszłości w PRL-u, o wykształceniu, awansie, pracy, jakie dzięki „ludowej władzy” zdobyli. Nagle pojawili się znikąd, nieskalani, w tzw. wolnej Polsce z przekonaniem (prawdziwym czy wmówionym sobie?), że oto złapali Pana Boga za nogi, podczas gdy tym nie przefarbowanym, uczciwie pamiętającym to, co było, i kim byli, owe nogi właśnie się z rąk wymknęły.
Bardzo krytycznie Marek Barański ocenia działaczy SLD, zwłaszcza tych najmłodszych: „miglanców” - jak pisze - Wojciecha Olejniczaka oraz Grzegorza Napieralskiego. Jego zdaniem do ich awansu, a równocześnie skłócenia lewicy (pociągającego za sobą jej upadek) przyczynił się przede wszystkim Aleksander Kwaśniewski. Stosując zasadę „dziel i rządź”, doprowadził do wyeliminowania Józefa Oleksego i Leszka Millera, których uznawał za obciążonych przeszłością (siebie zaś nie). Szczególnie dramatyczny w skutkach był proces osłabiania przez urzędującego prezydenta pozycji Leszka Millera jako prezesa Rady Ministrów.
Rozważań o polityce, odsłaniania kulis gier politycznych, przywoływania nieznanych powszechnie faktów znajdziemy tu wiele. Autor pisze np. o ścierających się koncepcjach ekonomicznych Balcerowicza czy Kołodki (zdecydowanie opowiada się za racjami tego drugiego) i o działalności Ryszarda Kuklińskiego (stawia popartą pewnymi poszlakami hipotezę, iż był on agentem podwójnym: amerykańsko-radzieckim, który zdradzał dla pieniędzy). Są w książce wspomnienia Barańskiego z pracy w Dzienniku Telewizyjnym w stanie wojennym, opisy ludzi i spraw, do jakich docierał z reporterską kamerą bądź notesem, obrazki z pochodów pierwszomajowych, na które nikt nikogo nie doprowadzał pod bronią, przegląd bolączek i absurdów codziennego życia w PRL-u. Jednak to, co najbardziej interesujące, to obszerne relacje z przeprowadzonych niedawno rozmów Marcina z gen. Jaruzelskim, gen. Kiszczakiem czy Józefem Czyrkiem. Politycy ci - dziś już osoby prywatne - mówią np. o roli Kościoła w dochodzeniu do Okrągłego Stołu, o tym, że hierarchowie nigdy nie wykorzystali przeciwko władzy śmierci księdza Popiełuszki - pojawia się tu lekko zarysowana przez obu generałów sugestia, iż Grzegorz Piotrowski mógł zostać zainspirowany i wsparty przez wywiad radziecki. Józef Czyrek dokonuje m.in. bardzo interesującej analizy błędnej polityki Jana Pawła II wobec Rosji - papież zamiast za czasów Gorbaczowa wyciągnąć rękę do prawosławia, nawracał wiernych, odradzał i umacniał katolicyzm na tamtejszym gruncie. W ten sposób odciął Watykan od Cerkwi, jej dostojników skazał na współpracę z Kremlem, a sam stracił szansę na upragnioną podróż do Moskwy. Źle odczytał znaki czasu i w stosunkach z Rosją kierował się typowo polskim poczuciem misji, jaką mamy tam rzekomo do spełnienia.
„Nogi Pana Boga” to książka bardzo bogata faktograficznie oraz myślowo i bardzo gorzka. Uzmysławia głębokość podziałów w społeczeństwie, niezdolność do wyciągania nauk z błędów przeszłości, miałkość w ocenie historii i aktualnej sytuacji oraz bylejakość moralno-intelektualną większości Polaków. Dyskusja na jej temat czy wokół niej mogłaby doprowadzić przynajmniej do zalążków katharsis. Ale autor dotknął wielu polityków i wiele elitarnych postaci z obu stron polskiej sceny politycznej. W ogóle krzyczy pod wiatr. Jego krytyczna ocena ludzi i zjawisk może wywołać zaplanowaną ciszę (bardzo chciałabym się mylić). Wielu będzie wolało udawać, że nie ma książki, a część po raz kolejny zlekceważy betonowego, reżimowego Barańskiego. No bo któż traktowałby go poważnie? Tylko że istnieje problem: takich „Barańskich” jest legion. Nie słychać ich na co dzień, bo pozostając wierni sobie, nie porobili karier, ale jeszcze żyją po cichutku i - przyzwyczajeni w PRL-u do społecznej aktywności - chadzają na wybory. Niech przynajmniej ginąca na naszych oczach na własną prośbę elita lewicowa wyciągnie z tego wnioski. I pochyli się rozumnie nad książką. Bo jeśli wszyscy „Barańscy” zasną jak Marcin - co prawda inaczej niż on, na razie udając się na emigrację wewnętrzną, a dopiero potem w niebyt - to na wiele lat obumrze cała socjaldemokratyczna formacja w Polsce. „Nogi Pana Boga” niech więc staną się memento.
                    
Małgorzata Kąkiel
---------
Marek Barański, „Nogi Pana Boga”, Wydawnictwo „Keep Smiling”, Warszawa 2010, s. 395.

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.

Więcej …
 

Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.

Więcej …
 

W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 128 gości 

Statystyka

Odsłon : 8417672

Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Więcej …
 

Więcej …
 

Więcej …

Temat dnia

Reforma wynagrodzeń lekarzy przesunięta o rok

Jak zadeklarowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda 3 września br. w rozmowie z TVP Info - wdrożenie projektów ustaw regulujących wysokość wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia zostało przesunięte o 12 miesięcy. Prace nad nimi zainicjowała seria medialnych doniesień o milionerskich wynagrodzeniach niektórych lekarzy w wielu publicznych placówkach ochrony zdrowia w Polsce.

Więcej …
 
Kto nas informuje?

W mediach publicznych występują głównie politycy i dziennikarze z nimi związani. Mówią najczęściej banały, powielają przekazy swoich partii. Dziennikarze polityków nie egzaminują, bo często niewiele wiedzą, a poza tym zwykle są stroną politycznego sporu. Z jednaj strony mamy ślamazarną propagandę rządową w TVP i TVN, a drugiej wulgarne kłamstwa Republiki. Polsat próbuje pokazywać obie strony.

Więcej …
 

Na lewicy

W dniu 12 września 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej PPS.
Podczas posiedzenia przedyskutowano aktualną sytuację polityczną w kraju. Zwrócono uwagę na potrzebę podjęcia dyskusji na temat przygotowań do mających się odbyć w roku przyszłym wyborów parlamentarnych.

Więcej …
 

W dniu 31 lipca 2026 roku, w przeddzień kolejnej, 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Kwaterze powstańców na Cmentarzu Bródnowskim, w której pochowano bojowców PPS, odbyła się uroczystość złożenia kwiatów.

Więcej …
 

W dniu 23 czerwca 2026 roku w Warszawie z okazji 80-tych urodzin upamiętniono Józefa Oleksego, marszałka Sejmu ( II i IV kadencji w latach 1993–1995 i 2004–2005) i premiera (1995–1996). W godzinach rannych grupa przyjaciół złożyła wieńce na grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Józef Oleksy zmarł 9 stycznia 2015 roku.

Więcej …
 

25 maja 2026 roku obchodziliśmy 100 rocznicę urodzin Jana Józefa Lipskiego, człowieka zasłużonego również dla ruchu socjalistycznego. W latach 1990-1991 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej PPS.

Więcej …
 

W dniu 12 maja 2026 roku w Akademii Piotrkowskiej odbyła się konferencja naukowa z okazji 100 rocznicy zamachu majowego pt. „Wojna Polsko – Polska”.

Więcej …
 

W dniu 9 maja 2026 roku w Warszawie w obrębie ulicy Śmiałej na Żoliborzu dokonano otwarcia skweru imienia prof. Krzysztofa Dunin-Wąsowicza, wybitnego historyka, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, uczestnika ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Więcej …
 

W dniu 8 maja 2026 roku w 81 rocznicę zakończenia II wojny światowej przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyła się uroczystość poświęcona przypomnieniu również polskiego wysiłku zbrojnego w zdobyciu Berlina w 1945 roku.
Złożono wieńce od centralnych instytucji państwowych, organizacji i stowarzyszeń kombatantów oraz ugrupowań politycznych.

Więcej …
 

W dniu 1 maja 2026 roku Polska Partia Socjalistyczna była organizatorem wiecu pod obeliskiem poświęconym wydarzeniom jakie miały miejsce 13 listopada 1904 roku na Placu Grzybowskim w Warszawie. To tutaj PPS przeszła swój pierwszy „chrzest bojowy” w walce z caratem, co zapoczątkowało późniejsze wydarzenia określane jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …
 

W dniu 26 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyła się uroczystość upamiętnienia powołania przez 50 laty, w 1976 roku związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej oraz przed 35 laty Stowarzyszenia „Pokolenia”.
W Domu Chłopa w Warszawie zebrało się kilkaset osób, które uczestniczyły w powstaniu i działalności  tych organizacji.

Więcej …
 

W dniu 18 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej.
Omówiono bieżące problemy polityczne i społeczne rzutujące na zobowiązania PPS wobec społeczeństwa.

Więcej …
 

W dniu 17 stycznia 2026 r. w uroczystościach z okazji 81 rocznicy wyzwolenia Warszawy przez żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w ramach operacji Wiślańsko-odrzańskiej u boku Armii Czerwonej udział wzięły następujące delegacje:
- Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i BWP;

Więcej …
 

W dniu 17 grudnia 2025 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie członków Stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów na podsumowanie kadencji 2022-2025. Miało ono charakter sprawozdawczo-wyborczy.

Więcej …