Instytut Europejski, think tank działający przy SLD zorganizował w dniu 5 lipca 2013 roku spotkanie „Polityka RP wobec Rosji – stan obecny i rekomendacje zmian”. Dyskusja miała za zadanie wskazać kierunki programowe oraz kompleks działań politycznych i gospodarczych dających szansę na poprawę relacji z naszym wschodnim sąsiadem.
Gości uczestniczących w posiedzeniu powitał dr Wojciech Szewko, ekspert ds. ekonomicznych SLD. Przewodniczący SLD, Leszek Miller otwierając spotkanie Instytutu, powiedział, że temat jest niezwykle atrakcyjny. Temperatura wzajemnych relacji jest niestety bardzo niska. Nie odbywają się wizyty na szczeblu prezydentów, premierów i ministrów. Rosjanie patrzą na Polskę jako na kraj, który nie mieści się w jej strategicznych kierunkach zainteresowań. Znam Rosjan, którzy twierdzą, że Europa zaczyna się od Berlina – powiedział szef SLD, a następnie poprosił o dokonanie wprowadzenia do dyskusji dr. Krzysztofa Księżopolskiego z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW (Ośrodek Analiz Politologicznych UW).
Postaram się nakreślić relacje w nieco inny sposób – rozpoczął prelegent. Nie taki, jak jest przedstawiany w mediach. Punktem wyjścia są kwestie bezpieczeństwa ekonomicznego, czyli kwestie surowców, finansów i żywności. Naukowiec przeanalizował publikacje w mediach rosyjskich z punktu widzenia gospodarki i surowców. Wskazują one na szereg zagrożeń na przykład związanymi z wahaniami kursów walut. Dla Rosji kapitał zagraniczny jest ważny, ale taki, który spełnia warunki rosyjskie, jednak najważniejszą kwestią jest eksport. Można powiedzieć, że jest to truizm, ale wpływa to na politykę zagraniczną Rosji w sposób znaczący. Teraz Rosjanie dywersyfikują również swoje surowce. Chcą też modernizować gospodarkę wspólnie z państwami posiadającymi wysoki poziom technologii. To widać w czasie negocjacji cen gazu, gdy Francja i Niemcy uzyskały lepsze ceny niż my. Rosja dąży do modernizacji, walczy z problemami korupcji, niewydolności gospodarczej i z wielkimi potrzebami inwestycyjnymi. Jej zasoby ulegają wyczerpaniu, więc muszą dużo inwestować. Do tego dochodzi problem gazu z łupków z USA, który jest tańszy i konkurencyjny dla gazu z Rosji – powiedział dr Księżopolski.
Gdzie jest interes Polski? Tam gdzie można kupować najtaniej. Główny wpływ na poziom inflacji mają w naszym kraju właśnie surowce zewnętrzne. Jeśli Polska będzie miała gaz łupkowy, w tym momencie wpływy do budżetu rosyjskiego spadną, co z punktu widzenia Polski może być niezwykle niebezpieczne, a nam powinno zależeć, żeby Rosja była krajem stabilnym – mówił naukowiec. Na koniec swojego wstępu dodał także, że niestety stosunki obarczone są bagażem historycznym, który wpływa na wszystkie aspekty współpracy i wpływ ten jest znaczący.
Po dokonanej wstępnej analizie problemu zabrali głos członkowie Instytutu. Jaki pierwszy prof. Krzysztof Szamałek, który stwierdził, że pryzmat gazu łupkowego wszystkim zaciemnia scenę. Nikt nie widzi tego, co jest schowane głębiej. Gaz łupkowy amerykański jest wydobywany po tak dużych cenach, że jest sprzedawany poniżej kosztów wytwarzania. Amerykanie osiągnęli krótkotrwały efekt obniżenia cen gazu ziemnego. Według Szamałka należy sobie zadać pytanie „Gdzie jest gaz łupkowy?”. Występuje on tylko w tych basenach, gdzie jest gaz i ropa konwencjonalna, a zatem w Rosji będzie go bardzo dużo. Tak studził on polski zapał do wydobycia gazu z łupków. Dodał także – Chciałbym żeby poziom stosunków podniesiony był do współobecności polskiego sektora, bez odwoływania się do historii, na której nie można budować żadnych stosunków gospodarczych.
Głos zabrał także były minister sprawiedliwości prof. Jerzy Jaskiernia: Dobór tematu dzisiejszego spotkania jest niezwykle istotny. Trzeba się zastanowić czy nie idziemy zbyt wąsko w kierunku gospodarczo-ekonomicznym. Czy gdyby lewica doszła do władzy, czy do współrządzenia, będzie można liczyć na zmiany w problemach pozaekonomicznych? Według polityka otwiera się pole sformułowania nowej polityki wschodniej, jako komponetnu polityki europejskiej. Lewica powinna postrzegać problem kompleksowo i wpisać go do swojego programu – zachęcał Jaskiernia.
Z kolei red. Andrzej Ziemski powiedział, że ani złej, ani dobrej relacji z Rosją nie da się powtórzyć. Musimy stworzyć sytuację drugiego punktu zerowego, po którym rozpocznie nowy rozdział takich relacji. Dzisiejsze stosunki z Rosją z punktu widzenia polskich interesów są nie do przyjęcia. PiS reprezentuje wrogość, Platforma ucieka i próbuje omijać trudne tematy. Nowa strategia trzeciej siły politycznej – SLD, to pójście z nowymi akcentami w obszarze historii, geopolityki i gospodarki. Mamy oddzielne interesy z Rosją niż inne narody europejskie, to musimy zrozumieć – mówił Ziemski. Polska powinna zacząć o tym mówić, a wydaje się, że temat jest nadal wstydliwy. Według niego, jeśli nie można inaczej, to właśnie SLD powinno przygotować politykę małych kroków współpracy z Rosją.
Aktywnym dyskutantem był także Andrzej Załuski b. ambasador Polski w Moskwie. Szykują się pewne zmiany w społeczeństwie rosyjskim mimo chwilowego wyciszenia. W kategoriach gospodarczych Rosja ma problemy i jest uznawana jako stacja benzynowa z dodatkiem materiału jądrowego – powiedział Załuski. Największym problemem dla Rosji w najbliższym czasie będzie kwestia demografii. Mówi się, że w 2020 roku zwiększy się bardzo mocno przyrost naturalny ludności islamskiej. Obecnie zwiększa się też ilość młodzieży studiującej spoza dużych miast. To jest poważny problem dla Rosji. Można sobie łatwo wyobrazić jak będzie wyglądała Rosja za kilkadziesiąt lat. Załuski mówił też, że to, co dla nas jest głębokim kryzysem w stosunkach z Rosją dla nich jest normą. Trzeba widzieć się zatem w tym relacjach.
Stosunki polsko-rosyjskie przebiegały sinusoidalnie. Najgorzej było oczywiście w czasach PiS-u. Żadne ekipy nie zdołałby doprowadzić do dobrych relacji, pomimo wielu starań – powiedział Robert Smoleń, który jako kolejny zabrał głos. Przesłanki nowej polityki to przede wszystkim to, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Rosja nam już teraz nie zagraża. Należy pozbyć się kompleksu polsko-rosyjskiego. Rosja ma inną percepcję świata niż my i trzeba to przyjąć do wiadomości. Jeżeli buduje ona gazociąg północny to nie jest to robione przeciwko Polsce – mówił Smoleń. Zauważył również, że występuje pewna zależność globalna: Jak ceny paliw są wysokie, to Rosja jest mocna. Można się zatem spodziewać, że ta pozycja będzie się zmieniać. Warto jednak pamiętać, że Rosja będąca w rozgardiaszu nie musi wcale leżeć w interesie Polski.
Dyskutanci zgodzili się, co do tego, na czym powinno polegać nowe otwarcie. Z jednej strony na usunięciu tego, co jest trudne. W sposób mądry. Polska po to by poprawić sobie relację z Rosją, powinna pracować na rzecz jednolitego rynku energii w UE. Polska powinna też prowadzić inną politykę w samej Unii Europejskiej. Niech to będzie polityka przyciągania Rosji do UE.
Dyskusję podsumował również dr Księżopolski. Trzeba zaznaczyć, że budowa gazociągu jest niezgodna z polskim interesami. Prowadzi to do sytuacji uzależnienia. My wcześniej byliśmy w uprzywilejowanej sytuacji jako kraj tranzytowy. Dziś tak nie jest - mówił prelegent. Jak to zmienić? Według niego trzeba zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne, jak robią to wszyscy. Budowa gazoportu, rozwój energii odnawialnej czy łupki – to klucz do ustawienia współzależności między Polską, a Rosją.
Spotkanie podsumował Leszek Miller: Trudno nie zgodzić się z koleżankami i kolegami w tych najważniejszych sformułowaniach. Ważne jest jedno z nich, mówiące o tym, że Rosja Polsce nie zagraża. Nie brakuje jednak w Polsce ludzi, którzy twierdzą odwrotnie. Jest przekonanie, że jesteśmy w stanie permanentnego zagrożenia, że nasz wschodni sąsiad dybie na naszą cnotę i się chętnie by się nami zajął – mówił Miller. Do tego według polityka SLD jest jeszcze kwestia wraku ze Smoleńska - Dla nich, dla Rosjan, wrak jest stertą złomu, a dla nas relikwią, w każdym razie dla wielu osób w Polsce. Polityka małych kroków i obszar kultury to ważne sprawy, którymi musimy przy rozmaitych okazjach się zajmować i mówić o nich, gdy będziemy mieli więcej do powiedzenia – podsumował Miller.
Sekretarz Instytutu Europejskiego Jarosław Olbrychowski na koniec spotkania zapowiedział, że po okresie urlopowym instytut zwiększy swoją aktywność w związku z problemami, które należy rozwiązywać w ramach tworzenia zagranicznego programu lewicy i SLD.


Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.
Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.
W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
