"Z pewnością poprawiło się (w dziedzinie praw kobiet), lecz nie tak, jakbyśmy tego chcieli" - napisał w raporcie sekretarz generalny IPU Anders Johnsson.
W 1995 roku średnia światowa odsetka kobiet zasiadających w parlamencie wynosiła 11,3% ONZ określiła wówczas pożądany poziom jako 30%. Specjalna doradczyni sekretarza generalnego ONZ ds. równości płci i podnoszenia statusu kobiet Rachel Mayanja narzeka, że dopiero po piętnastu latach osiągnięto cel.
Jeśli chodzi o reprezentację kobiet w parlamencie, sytuacja najlepiej przedstawia się w krajach skandynawskich, takich jak: Szwecja (46,4% kobiet), Islandia (42,9%), Finlandia (40%), Norwegia (39,6%).
W czołówce figurują również kraje afrykańskie, stosujące system kwotowy. W parlamencie rwandyjskim jest 56,3% kobiet, w RPA 44,5%, Mozambiku 39,2%, Angoli 38,6% - wynika z badania IPU. System kwotowy oznacza gwarancję określonej liczby (lub najczęściej odsetka) miejsc dla przedstawicieli danej płci. Parytet jest tylko jedną z odmian modułu kwotowego.
Z okazji Dnia Kobiet raport opublikowała również amerykańska organizacja pozarządowa Freedom House. Wynika z niego, że sytuacja w dziedzinie praw kobiet uległa poprawie w 15 z 18 krajów Bliskiego Wschodu, w tym szczególnie w Kuwejcie, Algierii i Jordanii. Oceniono, że sytuacja pogorszyła się jedynie w trzech krajach tego regionu: w Iraku, Jemenie i na terytoriach palestyńskich.
Jak napisano w raporcie, najbardziej poprawę sytuacji w zakresie wolności odczuły Tunezyjki, następnie Marokanki, Algierki i Libanki. Według raportu, najgorzej mają kobiety w Jemenie i Arabii Saudyjskiej.
W Kuwejcie kobiety zdobyły te same prawa polityczne co mężczyźni; w 2009 roku po raz pierwszy w historii tego kraju cztery kobiety zostały wybrane do parlamentu.
W Algierii reforma przeprowadzona w 2005 roku zwiększyła autonomię kobiety w rodzinie i zniosła obowiązek posłuszeństwa wobec męża.
W Jordanii utworzono specjalny trybunał do sądzenia tzw. zabójstw honorowych - morderstw kobiet popełnianych przez rodziców, bądź innych członków rodziny w imię obrony honoru. Celem powołania sądu jest przyspieszenie toczących się procesów w tych sprawach. W nowym sądzie powinny zapadać w ciągu dwóch miesięcy; do tej pory trzeba było na nie czekać nawet półtora roku.
W Iraku, Jemenie i na terytoriach palestyńskich sytuacja kobiet pogorszyła się ze względu na ciągłe konflikty zbrojne i przemoc. W Iraku zabójstwa honorowe, gwałty i porwania znacznie nasiliły się w ciągu pięciu ostatnich lat, zmuszając kobiety do pozostania w domu i pozbawiając ich wszelkich możliwości zdobycia wykształcenia czy pracy - wynika z raportu Freedom House. Tymczasem, jak zaznaczono, w Iraku jedną czwartą miejsc w parlamencie zajmują kobiety.
- W imię "obrony honoru" rodziny, kobiety giną od kul, są bite na śmierć, kamienowane, podpalane, żywcem zakopywane czy duszone - wymienia Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Navi Pillay. - Oceniamy, że co trzecia kobieta na świecie została kiedyś zbita, zgwałcona czy padła ofiarą innego rodzaju nadużyć - podkreśla Pillay.
Jak dodaje, "głównym, wymienianym przez kobiety-ofiary, powodem, dla którego nie wyrzekają się one życia w związku pełnym przemocy, jest brak niezależności finansowej". - Przemoc domowa zwiększa się również w krajach, gdzie kobiety uzyskują wysoki poziom autonomii finansowej - zastrzega Pillay.
- Doskonale znamy przypadki błyskotliwych bizneswoman, parlamentarzystek, adwokatek, lekarek, dziennikarek i pracowniczek naukowych, które prowadzą podwójne życie: z jednej strony są to kobiety odnoszące sukces w życiu zawodowym, z drugiej - ofiary w życiu prywatnym - zwraca uwagę oenzetowska komisarz.
Ofiarami zbrodni na tle honoru padają najczęściej kobiety z muzułmańskich rodzin. Bliscy, nie uznając ich sposobu postępowania i życiowych wyborów niezgodnych z obyczajem muzułmańskim, wymierzają im kary, z pozbawieniem życia włącznie. Pod koniec czerwca 2009 roku Rada Europy ogłosiła w raporcie, że w Europie rośnie liczba zbrodni honorowych.


Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.
Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.
W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
