Największy zryw wolnościowy.

solidarnoscNieznane karty „Solidarności”
Zastanawiam się jak napisać recenzję książki, która została wydana prawie 30 lat temu we Francji i niemal od razu przetłumaczono ją na angielski i włoski. Zdążyła przejść do historii jako klasyczna pozycja w dziedzinie socjologii. Ale dopiero niedawno wydało ją po polsku ją Europejskie Centrum Solidarności. To słynna „Solidarność. Analiza ruchu społecznego 1980 – 1981” Alaina Touraine, wybitnego socjologa i jego francuskich oraz polskich współpracowników. Mimo upływu czasu od chwili wydania i rangi wydarzenia, którego dotyczy książka znalazłem w Internecie kilka pochwalnych notek i tylko jedną krótką recenzję. To niewiele jak na tak znakomitą pozycję.

Pochwalić czy skrytykować

Przed takim dylematem stoi każdy recenzent. Należę raczej do tej drugiej grupy. Staram się zazwyczaj pisać dość krytycznie. Do „Solidarności” zawsze miałem dystans. Mimo tego książkę przeczytałem z ogromnym zainteresowaniem. To niełatwa lektura, jeszcze trudniejsza, jako przedmiot recenzji.  Podzielam opinię, że jest to do dziś jedna z najciekawszych i najbardziej oryginalnych analiz ruchów społecznych XX wieku, w momencie jego tworzenia. Alain Touraine i jego ludzie zbierając materiały dyskutowali z sześcioma grupami robotników na każdy wybrany temat (Warszawy, Gdańska, Szczecina, Katowic, Łodzi i Wrocławia).
„We wszystkich badanych przez nas grupach – pisze Autor w przedmowie – studiowaliśmy i dyskutowaliśmy nasze, z definicji ograniczone, hipotezy, szczególnie te odnoszące się do relacji między związkiem zawodowym a ruchem odnowy narodowej w ogólności. Porównywaliśmy teorie Jerzego, Grzegorza i Józefa, którzy nie byli przywódcami politycznymi ani naukowcami, ale członkami naszej grupy i zarazem pracownikami przedsiębiorstw, w których inicjowała się nasza praca”. 
Zastosowana metoda „interwencji socjologicznej” dała  Alanowi Touraine możliwość wychwycenia sposobu myślenia szeregowych członków związku „Solidarność”. Ich oceny świata i Polski Ludowej, a także samego związku oraz ich wyobrażeń o lepszym ustroju socjalistycznym. Chyba to zadecydowało, że książka odniosła na Zachodzie sukces.
Ten sposób przygotowania książki sprawił, że powstała głęboka i fascynująca, ale niełatwa w lekturze pozycja. Można się zastanawiać dlaczego dopiero dziś wydano ją w Polsce.

„Uwolnienie społeczeństwa”

Książka składa się z trzech części: „Ruch”, „Uwolnienie społeczeństwa” i „W stronę zerwania”. Część pierwszą poświęcono oporowi społecznemu przeciwko władzy komunistycznej w Europie Środkowej. Autor stwierdza, że naród polski przeszedł traumę II wojny światowej, która nie tylko zmiotła II Rzeczypospolitą, ale dokonała radykalnych zmian. „Pociągała nowa władza – nie z racji tego, co reprezentowała, ale dlatego, że inna rzeczywistość nie istniała” pisze Alain Touraine. Dominacja aparatu władzy w latach 1949 – 1956 była bardzo silna i zmiany były nieuniknione. Ale po nich, konstatuje francuski socjolog, nie wszystkie kraje Europy Wschodniej można było „nazwać stalinowskimi”.
Władza – twierdzą Autorzy – „była względnie tolerancyjna za Gierka”, ustawiała się na pozycji „zarządzającego społeczeństwem”, którego cechą było w Polsce „bezwarunkowe przywiązanie do wolności”.
Część druga publikacji omawia ewolucję ruchu „Solidarność”, od momentu pierwszych protestów do stanu wojennego.  Porozumienia gdańskie określiły „Solidarność” jako ruch „niezamierzający pełnić roli partii politycznej”, ale jako siłę wyzwalającą społeczeństwo, która „musi mieć realną możliwość publicznego opiniowania kluczowych decyzji determinujących życie ludzi pracy”. Ankietowani działacze „Solidarności” byli przekonani, że to oni mają rację i „coraz pełniej utożsamiają się z całym społeczeństwem”.
Zaskakuje fakt, jak silnie akcentowali, nawet pochodząc z różnych części Polski, sprawę niepodległości kraju, zwłaszcza uzależnienie gospodarcze od ZSRR. Sprawę wyjaśnia cytat z książki Czesława Miłosza „Zniewolony umysł” (1953 r.): „Ten rząd nie był własny, istnienie swe zawdzięczał bagnetom obcej armii”. O tym pamiętano przez cały okres PRL.
Ale w przytaczanych opiniach, nawet dziś po latach, można zauważyć sprzeczności. Na przykład jedni twierdzili, że między dolnymi i górnymi ogniwami „Solidarności”, działaczami i ekspertami była całkowita jedność poglądów, inni – przeciwnie. Różnice dotyczyły także oceny roli ekspertów związku. Cześć działaczy była zdania, że upolitycznieni doradcy starali się zepchnąć „Solidarność” z właściwej mu płaszczyzny działania. Ale wtedy dyskusje o pola i sposoby działania wciąż trwały.
Dlatego nie sposób nie zauważyć, że jest naiwnością mówienie, że „Solidarność” była monolitem wolnym od polityki i opartym na jedności społecznej. Czegoś takiego nigdy nie było.
W 1981 r. zarysowały się też kolejne różnice. Działacze z Katowic silniej akcentowali świadomość klasową niż sprawę odbudowy demokratycznych instytucji. Zespół z Gdańska natomiast opowiadał się za realizacją Porozumień Gdańskich.
Przed Zjazdem „Solidarności” wiele emocji i różnic w ocenie wywoływał stosunek do Komitetu Obrony Robotników (KOR), jako przejawu „obcych ideologii”. Dopiero podczas Zjazdu „Solidarności” udało się go uregulować.  Ale pojawił się kolejny problem „opuszczania ruchu” przez coraz liczniejszych członków, a powodem była pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju i pogłoski o stanie wyjątkowym.
Z drugiej strony władze dokonywały oczekiwanych przez załogi zmian w zakładach pracy, usuwano biurokratów, przyjmowano fachowców. Działacze „Solidarności” przystosowywali się do zmian koniunktury politycznej, ale też coraz trudniej było utrzymać zasady ruchu społecznego z szerszym działaniem na rzecz „uwolnienia całego społeczeństwa”. 

„W stronę zerwania”

Zjazd „Solidarności” we wrześniu 1981 r. zerwał z dotychczasową strategią ograniczoną do Polski.  Zostało przyjęte „Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej” (Albanii, Bułgarii, Węgier, Rumunii, NRD,  Czechosłowacji Związku Radzieckiego). To było jej umiędzynarodowieniem, co Moskwa oceniła jako „antysocjalistyczną i antyradziecką orgię”.
Punktem zwrotnym stało się powołanie scentralizowanej Komisji Krajowej, do której m.in. weszli Andrzej Gwiazda, Marian Jurczyk, Jan Rulewski, Zbigniew Bujak i Lecha Wałęsy. Ciekawe są ich sylwetki w książce. Nie wszedł natomiast Bronisław Geremek, co odczytano jako utratę wpływów Wałęsy. Powołanie silnie scentralizowanego organu kierującego ruchem Wałęsa wyjaśniał delegatom, że „na demokrację będzie czas wtedy, kiedy rozwiążemy stojące przed nami problemy”. „Solidarność” stała się więc „totalnym ruchem społecznym” – o strukturach takich jak PZPR.
Przyjęty program zmierzał w kierunku „uwolnienia społeczeństwa”, ale różnice miedzy wypowiadającymi uczestnikami były coraz silniejsze. Narastał spór między „prawdziwymi Polakami” a KORowcami. Jesienią 1981 r. sytuacja w Polsce zaczyna się komplikować. Bo „Solidarność” zaczęła tracić nie tylko członków, ale też zdolność do jednoczenia różnych tendencji i coraz bardziej się radykalizowała. Listopad i grudzień 1981 r. to wzrost konfrontacji z rządem. Wałęsa chciał jej uniknąć, nie dać się wciągnąć do „konfrontacji na naszym terenie”.
11 i 12 grudnia 1981 r. obradowała się w Gdańsku Komisja Krajowa. Podjęła szereg decyzji, które usztywniały dotychczasowe stanowisko. Zebrani żądali ogólnopolskiego referendum na temat metod rządzenia krajem, reform gospodarczych i wolnych wyborów. Uchwalony został „dzień narodowego protestu przeciwko użyciu siły przy rozstrzyganiu konfliktów społecznych”, który wyznaczono na 17 grudnia 1981 r.   
Ale 13 grudnia generał Jaruzelski – jako szef rządu – wprowadził stan wojenny. Zdaniem autorów, wystąpił tu jako premier, bez odwołania się do funkcji partyjnej, ponieważ „ludność straciła zaufanie do partii, co dowodzi fiaska jej polityki”.

„Koniec społeczeństwa komunistycznego”

I tę tezę autorzy rozwijają w zakończeniu pracy. Była ona efektowna, zwłaszcza dla czytelnika zagranicznego. Alain Touraine pisze o PZPR, że „była z samej swej istoty siłą totalitarną”, ale poza siłą nie dysponowała już żadnym oparciem, „utraciła zatem podstawy swej totalitarnej władzy”. Tym bardziej, że pojawił się w PZPR liberalny nurt, który powoli się umacniał. Te rozważania można podsumować stwierdzeniem Autora, że „po śmierci Stalina partii nigdy nie udało się narzucić społeczeństwu swej totalitarnej władzy”.   
W Posłowiu Paweł Kuczyński przypomina, że „interwencja socjologiczna” została pomyślana przez Alaina Touraine jako „praktyka teorii” ruchu społecznego, która wywołała od razu wiele dyskusji w kręgach naukowców, łącznie z oskarżaniem Touraine  o zbyt leninowskie oblicze. Przestrzega też przed patrzeniem na „Solidarność” z perspektywy „zaściankowej próżności”. Zwraca w ten sposób uwagę, by nie lansować tezy, że w Polsce dzieją się rzeczy decydujące dla losów świata. Sam Alain Touraine uważa okres spędzony w Polsce (lata 1980 – 1981) za jeden z najpiękniejszych w swym życiu.

Brak szerszego kontekstu

Mimo wyjątkowości tej książki trudno się zgodzić z kilkoma tezami autora. M.in. z tezą, że „Solidarność” nigdy „nie była ruchem politycznym”, a jej zdolność do „politycznego działania ograniczała zależność Polski od ZSRR”. Sam fakt istnienia masowego ruchu był przecież faktem politycznym.
Działacze Solidarności wypowiadają się w imieniu całego społeczeństwa, a przecież, co pamiętamy, że wcale nie wszyscy pozytywnie oceniali działalność związku, zwłaszcza w drugiej połowie 1981 roku, kiedy w organizacji zaczęły dominować głosy działaczy, który dążyli do twardej konfrontacji z władzą. 
Przyjęta w książce metoda „interwencji socjologicznej” ogranicza spojrzenie na szerszy kontekst. Mało miejsca poświęcono w niej na analizę przyczyn kryzysów polskich czy na Węgrzech i Czechosłowacji. Jednak ten system w ciągu powojennych lat pod wpływem społecznych nacisków znacznie się zmienił. W 1949 r. nie był już taki sam jak w 1980 r. Tylko w Bułgarii i Rumunii został zachowany. Nie było też tam konfliktów społecznych, bo „samo panowanie totalitarne… wyklucza istnienie jakichkolwiek konfliktów”.
Kompletnie pominięty jest inny międzynarodowy aspekt sprawy. Nie ma ani jednej wzmianki o Helsinkach, Akcie Końcowym KBWE i odprężeniu w Europie. A to właśnie bardzo ułatwiło działania polskiej opozycji, co więcej dało jej podstawy działania. Zwłaszcza po robotniczych protestach w Radomiu i Ursusie. Na postanowienia helsińskie powoływał się założony wówczas Komitet Obrony Robotników (KOR).
Trochę inaczej przedstawiała się sytuacja w Związku Radzieckim, który na płaszczyźnie międzynarodowej deklarował odprężenie polityczne, ale stosował zupełnie inną polityką wewnętrzną. Od początku lat siedemdziesiątych nasiliły się prześladowania dysydentów.  Na porządku dziennym były osławione „psychuszki”, gdzie stwierdzano „schizofrenię bezobjawową” u przeciwników ustroju. Najbardziej spektakularnym wydarzeniem było wydalenie z ZSRR Aleksandra Sołżenicyna, autora „Archipelagu Gułag” w 1974 r.
W książce brak także analizy przyczyn fiaska polityki polskiej industrializacji z lat siedemdziesiątych. Warto może przypomnieć zapomniane „Polskie przyspieszenie” z lat dekady Edwarda Gierka. A były to 3 miliony nowych miejsc pracy oraz 2 miliony nowych mieszkań, wiele dróg „szybkiego ruchu”, tras przelotowych w miastach, czy zbudowanie Portu Północnego. Nie mówiąc o otwarciu Polski na świat, kiedy to po raz pierwszy obywatele PRL mieli możność legalnie wyjechać na Zachód.
Polskie przyśpieszenie skończyło się klęską, ale jedną z przyczyn były nie tyle nadmierne ambicje polskiego kierownictwa, co nieprzygotowanie społeczeństwa do tempa przemian. To drugie zjawisko wystąpi ponownie po 1989 r.
 
***

W sumie „Solidarność. Analiza ruchu społecznego 1980 – 1981” jest znakomitą, ale – przestrzegam – wcale nie łatwą książka.
           
Lech Kańtoch

-----
Alain Touraine oraz Jan Strzelecki, Francis Dubet, Michel Wieviorka, współpracownicy: Grażyna Gęsicka, Tadeusz Chabiera, Anna Kruczkowska, Ireneusz Krzemiński, Paweł Kuczyński, Anna Matuchniak, Małgorzata Melchior, Krzysztof Nowak, Włodzimierz Pańkow, Dorota Reczek. „Solidarność. Analiza ruchu społecznego 1980 – 1981”, Gdańsk 2010 Europejskie Centrum Solidarności, tłumaczenie Andrzej Krasiński ss. 334.

 

Wydanie bieżące

 

 

Recenzje

cholajWśród setek książek politologicznych, ekonomicznych, filozoficznych, które można przeczytać lub nie, wyraźnie gubią się książki, które mają szczególne znaczenie w dzisiejszym świecie. Chaos świata, który nas otacza, zarówno w wymiarach globalnych jak i narodowych, powoduje, że głęboka ocena jego współczesności, ale zwłaszcza zdolność uchwycenia trendów rozwojowych i wizji jest nie tylko utrudniona, ale często staje się wręcz nie możliwa. W dużej mierze powodowane jest to celową dezinformacją prowadzona zarówno w wyraźnym interesie głównych sił rządzących globalnym światem (choćby współczesnego kapitału finansowego i transnarodowych organizacji) jak i z innych powodów.
Więcej …
 
 
 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości 

Statystyka

Odsłon : 549677

Spotkania, dyskusje

Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Warszawa w Europie, Komisja Historyczna PPS i Lewicowe Stowarzyszenie Obywatelskie „Żoliborz’21” organizują w dniu 22 maja 2012 roku spotkanie pt: Adam Próchnik (1892-1942) – historyk, spółdzielca, socjalista.
Więcej …

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Refleksje po 1 Maja 2012
Nie jest łatwo w tych czasach być pracownikiem, jeszcze trudniej być bezrobotnym, czy znaleźć się w grupie tzw. wykluczonych. Nastały w Polsce czasy, gdzie szansę mają tylko przysłowiowi: młodzi, zdrowi, piękni i bogaci. Inni spoza tej grupy mają szanse małe lub żadne. Święto Pracy – 1 Maja daje możliwość przypomnienia, że tacy ludzie – bez szans, są wśród nas i z roku na rok stanowią coraz liczniejsze grono.
Więcej …

Wywiad tygodnia

Leszek Miller zaczyna niemal od nowa
chwedorukRozmowa z dr. Rafałem Chwedorukiem z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW na temat SLD i Leszka Millera
Więcej …

Na lewicy

SLD chce zwołać wspólny kongres partii i organizacji lewicowych. Zapowiedziano to podczas niedawnego Kongresu SLD, a powtórzono w dniu 9 maja 2012 roku podczas spotkania w Warszawie.
Więcej …
 
Działacze Polskiej Partii Socjalistycznej złożyli w dniu 1 maja 2012 roku wiązankę kwiatów pod kamieniem upamiętniającym krew robotniczą przelaną na Placu Grzybowskim w 1904 roku, następnie wzięli udział we wspólnym wiecu i pochodzie z OPZZ i SLD.
Więcej …
 
W dniu 30 kwietnia 2012 roku, w 62 rocznicę śmierci Kazimierza Pużaka, prezydenta Państwa Podziemnego, wybitnego działacza PPS, grupa członków PPS złożyła na jego grobie na Powązkach wiązankę kwiatów.
Więcej …
 
28 kwietnia 2012 roku w Warszawie odbył się V Kongres Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przewodniczącym SLD wybrano w wyborach powszechnych, ogłoszonych w partii, Leszka Millera. Uzyskał on ponad 90 proc. głosów. Kongres odbywał się pod hasłem: Nowoczesna gospodarka – socjalne państwo.
Więcej …
 
W związku z tegorocznymi obchodami 1 Maja Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, przekazał z tej okazji w dniu 26 kwietnia 2012 roku pozdrowienia i zaprosił do udziału w obchodach 1 Maja prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, marszałek Sejmu Ewę Kopacz, marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska oraz ministra pracy i polityki socjalnej Władysława Kosiniak-Kamysza.
Więcej …
 
23 kwietnia 2012 roku w Klubie Księgarza w Warszawie odbyła się promocja książki, wywiadu-rzeki z prof. Krzysztofem Dunin-Wąsowiczem, który przeprowadził autor „Przeglądu Socjalistycznego” Przemysław Prekiel.
Więcej …
 
 
14 kwietnia 2012 roku obradowała w Warszawie Rada Naczelna Polskiej Partii Socjalistycznej. Przyjęto m.in. Deklarację PPS w związku ze zbliżającym się Świętem Pracy – 1 Maja. PPS zaprasza w dniu 1 maja wszystkich na Plac Grzybowski w Warszawie, swoje tradycyjne miejsce obchodów.
Więcej …
 
W dniu 13 kwietnia 2012 roku odbyło się kolejne posiedzenie Rady Strategii Programowej SLD. Dyskutowano na temat „Raportu w sprawie przemian i kryzysu współczesnego kapitalizmu”, który jest przygotowywany, w związku z planowanym na 27 kwietnia Kongresem SLD.
Więcej …
 
Sojusz Lewicy Demokratycznej opublikował w dniu 21 marca 2012 roku stanowisko Zarządu Krajowego w sprawie systemu emerytalnego, w którym krytycznie odnosi się do złożonych przez Platformę Obywatelską propozycji reform.
Więcej …
 
10 marca 2012 roku w Siedlcach podczas II Zjazdu Powiatowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej podjęto uchwałę w sprawie powołania przez SLD ośrodka badań historycznych, którego celem byłoby wskazywanie obiektywnych faktów historycznych, dotyczących szczególnie okresu wojny i PRL.
Więcej …