Polskie elity bez wyobraźni

Drukuj PDF

Lech Kańtoch

Wątpię czy prezydent USA Barack Obama zapamiętał coś z 22–godzinnego pobytu w Polsce. Śmiem twierdzić, że nic, albo niewiele. O to już zadbali organizatorzy. Pobyt prezydenta USA w Polsce pokazał jedną rzecz: brak jakiejkolwiek myśli strategicznej polskiej elity rządzącej.
Bo co Barack Obama usłyszał od polskich gospodarzy? Raczej banały. Polski prezydent ładnie to nawet ujął: „polityka dowcipu przynosi efekty”. W zamiarze miało to być spotkanie amerykańskiego prezydenta z polskimi „Ojcami Demokracji”. Dla niewtajemniczonych to nowa, zaszczytna nazwa rządzącego establishmentu, który spotkał się z gościem.

 

Byli tam: Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Tadeusz Mazowiecki, Bogdan Borusewicz, Władysław Frasyniuk, Hanna Gronkiewicz–Waltz i inni luminarze rządzącej Platformy Obywatelskiej oraz Jarosław Kaczyński. Czyli ludzie dawnej, historycznej „Solidarności”. Dziś z jednej opcji, przy władzy. Do zaszczytu dopuszczono Grzegorza Napieralskiego.
Ale spotkanie z „Ojcami Demokracji” się zaledwie w części udało. Barack Obama chciał spotkać z Wałęsą po jego pobycie w Tunisie. Ale ten go zawiódł.  Z właściwym sobie wdziękiem odmówił i miał pojechać na spotkanie do centrali „Biedronki” do Portugalii. „Biedronka” jest znana w Polsce z „Codziennie niskich cen” – ale też z oszczędzania na płacach pracowników.
Lech Wałęsa chwalił się kiedyś, że minimum, które bierze za spotkanie to 10 000 dolarów! Chyba teraz ten „ojciec chrzestny polskiej demokracji” dostanie więcej. Biedni pracownicy sieci „Biedronki”.
Trzeba powiedzieć, że w tym momencie cel wizyty amerykańskiego prezydenta nie mógł zostać zrealizowany. Barack Obama nie pasował do polskich gości z politycznego punktu widzenia. To nie ta opcja polityczna, która woli republikanów. Ma zupełnie inne spojrzenie na problemy polityczne i socjalne. Ma też historyczną zasługę – ubezpieczenia społeczne. Rzecz, która się nie udała jego poprzednikom z Białego Domu.
Platforma Obywatelska robi coś innego – „komercjalizuje” szpitale. Mają oni takie samo konserwatywne spojrzenie na sprawy społeczne jak George W. Bush. I identyczne podejście do związków zawodowych jak nieżyjący przyjaciel Lecha Wałęsy, czyli Ronald Reagan. Nie znoszą ich!
Tylko w ten tylko sposób można wytłumaczyć, dlaczego Warszawiacy nie mogli powitać serdecznie demokratycznego prezydenta USA w Warszawie. Konserwatywny establishment polityczny zrobił wszystko, by ulice świeciły pustkami. Nie były to wcale względy bezpieczeństwa. Czego się obawiano?  Entuzjastycznych oklasków szarych ludzi?
Stąd na spotkania w Pałacu Prezydenckim dopuszczono tylko wybranych. Zrobiono „przypadkowych” spotkań na trasie. Nie było nawet odpowiednika picia piwa – jak w Irlandii, czy gry w ping–ponga – jak w Wielkiej Brytanii. Dobrze, że ambasada USA zaprosiła red. Mariana Turskiego – w czasie II wojny światowej w getto łódzkim i Auschwitz – w latach sześćdziesiątych uczestnika marszów Martina Luthera Kinga o równouprawnienie czarnych w USA. To był jedyny człowiek spoza „elity” solidarnościowej.
Dla Baracka Obamy pobyt w Warszawie był sukcesem. Spotkał się z 20 prezydentami państw regionu. Przeprowadził liczne rozmowy. Może się pochwalić przed Ameryką z warszawskich spotkań. To będzie powtarzane w amerykańskiej Polonii i środowiskach żydowskich. Ten fakt ma największe znaczenie. Sam w sobie.
Niestety Polacy odbiorą przebieg wizyty tak, jak przesłanie z filmu według książki Jerzego Kosińskiego „Wystarczy być”. Z polskim prezydentem zamiast Petera Sellersa. A szkoda, że polskie elity pokazały społeczeństwu „gest Kozakiewicza”. Bo w Warszawie zabrakło czegoś, co mogło pokazać polskie przemiany w pełnym wymiarze.
Wydarzeniem tym mogło stać się spotkanie z generałem Jaruzelskim. Kiedyś „Dyktatorem”, który w pokojowy sposób przekazał władzę w ręce opozycji. Doprowadził do rozmów i Okrągłego Stołu. To od niego Barack Obama mógł się dowiedzieć jak można przekazać władzę rosnącej w siłę opozycji.
Bo z dyktatorami przy władzy wciąż będziemy mieli do czynienia. Kluczowe pytanie obecnie zadawane w krajach arabskich jak mają ją oddać bez strzelania do ludzi nie otrzymało odpowiedzi.
Czy więc naszym strategom w urzędzie prezydenta, premiera i ministra spraw zagranicznych zabrakło wyobraźni? A może pokazali swą małość?

Lech Kańtoch
 

Wydanie bieżące

 

 

Recenzje

zbig

Takiej biografii jeszcze nie czytałem. To fascynująca książka o człowieku, który swą działalnością odcisnął się na losach świata. Stało się tak dzięki niezwykle wyostrzonemu spojrzeniu na sprawy międzynarodowe, politykę zagraniczną USA i umiejętności trafienia przeciwnika w najbardziej czuły punkt – totalitarne podstawy systemu radzieckiego. Z tego powodu nie znoszono go w ZSRR. Bo Zbigniew Brzeziński to, „człowiek, który podminował Kreml”.

Więcej …
 
 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości 

Statystyka

Odsłon : 494371

Spotkania, dyskusje

Komisja Historyczna PPS organizuje 27 lutego 2012 roku konferencję poświęconą działaczom PPS zagranicą - Adamowi i Lidii Ciołkoszom oraz Zygmuntowi Zarembie.
Więcej …

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Mielizny demokracji
Leszek Miller przestrzegał ostatnio premiera Donalda Tuska, aby ten nie był, nie grał roli „adwokata diabła Orbana”. Ta krótka wymiana uprzejmości poza swą lapidarnością zawiera duży ładunek współczesnych nam emocji. Bliskie Polsce Węgry dokonały ostatnio zwrotu, który wskazuje, że w demokratycznej Unii Europejskiej mogą istnieć i egzystować niezależne wyspy autorytaryzmu, który zrodził się z sytuacji, gdy zdeterminowana większość postanowiła pozbawić praw mniejszości.
Więcej …

Wywiad tygodnia

O przemocy wobec kobiet
piotrowskaRozmowa z Joanną Piotrowską, założycielką Fundacji Feminoteka
Więcej …

Na lewicy

W dniu 20 lutego 2012 roku odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Strategii Programowej SLD powołanej po ostatnim Kongresie tej partii. W spotkaniu jako zaproszeni goście uczestniczyli m.in. przedstawiciele PPS, UP, ROG, OPZZ i ZNP.
Więcej …
 
Znany ekonomista, b. wicepremier i minister finansów w rządach SLD-PSL prof. Grzegorz Kołodko był gościem Centrum im. I. Daszyńskiego w dniu 15 lutego 2012 roku.
Więcej …
 
31 stycznia 2012 roku przypada 7 rocznica śmierci Jana Mulaka, honorowego przewodniczącego Polskiej Partii Socjalistycznej, działacza społecznego i sportowego, wielkiego trenera lekkoatletycznego, który stworzył słynny Wunderteam.
Więcej …
 
28 stycznia 2012 roku obradowała Rada Naczelna Polskiej Partii Socjalistycznej. Omówiono sytuację polityczną w kraju i na lewicy. Przyjęto uchwały m.in. w sprawie zwołania 15 grudnia 41. Kongresu Partii i obchodów 120 lecia PPS.
Więcej …
 
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych opublikowało w swoim biuletynie w dniu 26 stycznia 2012 roku swoje krytyczne stanowisko wobec zamiaru przystąpienia Polski do układu ACTA oraz spraw jakości dialogu społecznego.
Więcej …
 
W dniu 25 stycznia 2012 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia Ruch Społeczny „Praca-Pokój-Sprawiedliwość”. Omówiono sytuację w środowiskach lewicy, wybrano nowe władze na kadencję 2012-2015.
Więcej …
 
Grupa europosłów SLD w Brukseli przedłożyła w dniu 23 stycznia 2012 roku Stanowisko Delegacji Polskiej w grupie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim w sprawie porozumienia ACTA.
Więcej …
 
21 stycznia 2012 roku odbyło się w Warszawie spotkanie w sprawie organizacji Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, które rozpoczęło swą działalność merytoryczną na początku grudnia ub. roku. Podczas spotkania przyjęto koncepcję powołania Fundacji.
Więcej …
 
Rada Krajowa SLD zdecydowała w dniu 21 stycznia 2012 roku wg PAP, że Kongres Sojuszu, który wybierze nowe władze partii odbędzie się 28 kwietnia. Termin ten zaproponował szef SLD Leszek Miller. Były premier nawiązał także do sytuacji na Węgrzech i apelował do premiera Donalda Tuska o porzucenie przez niego "roli adwokata węgierskiego diabła".
Więcej …
 
Przewodniczący trzech największych central związkowych: Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych poinformowali w dniu 17 stycznia 2012 roku o zawieszeniu udziału swoich przedstawicieli w pracach zespołów problemowych Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych.
Więcej …
 
SLD chce likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej; w tej sprawie klub złożył w Sejmie projekt ustawy - poinformował na konferencji prasowej w dniu 17 stycznia 2012 roku rzecznik SLD Dariusz Joński.
Więcej …