Więzienie jako oaza
Felieton - Polityka bez masek
Maria Szyszkowska
Zgodnie z liberalizmem ekonomicznym, zadania państwa powinny się ograniczać głownie do pobierania podatków i strzeżenia granic. Dodam, że jeszcze do przeprowadzania prywatyzacji, które trwa nieprzerwanie. Gdy skończy się wyprzedaż tego, co zbudowaliśmy w PRL, to dojdzie do bankructwa kraju. Służbą zdrowia i edukacją nasze państwo jakoś zarządza, ale obydwa resorty rozczarowują głęboko obywateli ze względu na wadliwe rozwiązania prawne. Przypieczętowała je pospiesznie wydana ustawa dotycząca szkolnictwa wyższego przez odchodzący rząd. Niby obywatelskie społeczeństwo jest w swej większości głodne, cierpi niedostatek i znosi w milczeniu niegodziwości polityków. Ponowne wybranie PO, które – mówiąc oględnie – nie spełniło przez cztery lata pokładanych nadziei, świadczy o sile manipulacji mediów oraz zarazem o bezmyślności społeczeństwa. Do parlamentu weszli politycy oskarżani o korupcję, czy zamieszani w aferę, której rzekomo nie było. Weszły też osoby niemające nic wspólnego z polityką, na przykład sportowcy.
Więcej…
|
Wybory a moralność
Felieton - Polityka bez masek Maria Szyszkowska
We współczesnych teoriach, demokracja jest zespolona nierozdzielnie z wolnością człowieka, która ma się wyrażać między innymi w wielopartyjności. Partie oczekują, że ich programy znajdą aprobatę większości społeczeństwa. Wiąże się to ze zdobywaniem głosów wyborców. Szczególne natężenie działań na rzecz poparcia dla własnego programu zaczyna się przed kolejnymi wyborami. Wyborcom, czyli jednostkom tworzącym społeczeństwo, przekazuje się w państwie demokratycznym informację, że pełnią istotną rolę w państwie. Ma ona polegać na tym, że każdy człowiek uprawniony do głosowania może decydować na kogo będzie głosować. Czasem, jak to się zdarza, ktoś zostaje wybrany jednym głosem.
Więcej…
Polskie elity bez wyobraźni
Lech Kańtoch Wątpię czy prezydent USA Barack Obama zapamiętał coś z 22–godzinnego pobytu w Polsce. Śmiem twierdzić, że nic, albo niewiele. O to już zadbali organizatorzy. Pobyt prezydenta USA w Polsce pokazał jedną rzecz: brak jakiejkolwiek myśli strategicznej polskiej elity rządzącej. Bo co Barack Obama usłyszał od polskich gospodarzy? Raczej banały. Polski prezydent ładnie to nawet ujął: „polityka dowcipu przynosi efekty”. W zamiarze miało to być spotkanie amerykańskiego prezydenta z polskimi „Ojcami Demokracji”. Dla niewtajemniczonych to nowa, zaszczytna nazwa rządzącego establishmentu, który spotkał się z gościem.
Więcej…
Łowcy jeleni
Felieton - Prosto z buszu Janusz Rygielski
Pamiętam jak pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia polskie media doniosły, że podczas Festiwalu Filmowego w Berlinie (wówczas zwanym Zachodnim), w trakcie wyświetlania amerykańskiego filmu Łowca Jelenia, wyszła z sali delegacja Wietnamu Północnego. W ślad za nią opuściły projekcję delegacje wszystkich postępowych krajów, ze Związkiem Radzieckim na czele. Powodem wyjścia na świeże powietrze było krytyczne przedstawienie bohaterskich partyzantów walczących z rządem Wietnamu Południowego.
Więcej…
Mącenie świadomości
Felieton - Polityka bez masek Maria Szyszkowska
Traktat z Lizbony, podobnie jak Konstytucja RP, podkreśla że zachodzi związek między obywatelską postawą jednostek i skutecznością działania państwa w ustroju demokratycznym. Przyjmuje się jako oczywiste, że nie respektowanie praw człowieka może doprowadzić do skupienia silnej władzy w rękach jakiegoś przywódcy. Traktat głosi, że Unia Europejska opiera się na szacunku do godności człowieka. Również Konstytucja RP traktuje godność człowieka jako niezbywalną i wrodzoną. Ona właśnie została uznana za fundament państwa.
Więcej…
O czym nie mówią szepcząc modlitwy
Felieton Władysław Loranc
W trzeciej dekadzie lipca pisanemu dla „Res Humana” komentarzowi do jarmarcznego widowiska zorganizowanego na Krakowskim Przedmieściu dałem tytuł: „Krzyż - narzędzie do ukrzyżowania”, by zwrócić uwagę czytelników na świadome zbełtanie dwóch funkcji krzyża: dla Rzymian był hańbiącym narzędziem wykonania wyroku, dla chrześcijan stał się świętym znakiem, symbolem wartości. Nie przepuszczałem wtedy, że po miesiącu sytuacja zmusi bym jeszcze raz wypowiedział się na ten sam temat. Pisałem wtedy: „nie przystoi hierarchom powtórzenie gestu Piłata”. Podobnie jak wszyscy oczekiwałem, że czeka nas lektura dokumentów kościelnych i poważnych homilii, ratujących przekonanie, że mamy nie tylko Kościół, instytucję mocno zespoloną z dziejami narodu, a on ma liderów prawie tak licznych jak onegdajszy Komitet Centralny PZPR, który poznałem dobrze, nigdy do niego nie zaliczony. Niestety, także ta góra urodziła mysz.
Więcej…
Redukcja wielopartyjności
Felieton - Polityka bez masek Maria Szyszkowska
Od dwudziestu lat słyszymy o tzw. wolnej Polsce. Powstaje pytanie, w czym ta wolność się przejawia? Bogaci hippisi uzyskiwali wolność opuszczając bogatych rodziców i włączając się do tego ruchu, który podważał sensowność mieszczańskiej obyczajowości. Trudno jednak powiedzieć, że bieda większości Polaków prowadzi do jakiegokolwiek wyzwolenia. Odwrotnie. Jeżeli ktoś ma pracę, to radości z tego powodu towarzyszy uzasadniony niepokój jej możliwej utraty. Trudno, by znoszący biedę emeryci, czy głodne dzieci odczuwały, że są wolne. Zdecydowana większość Polaków nie jest zainteresowana przejawem wolności, jakim jest zniesienie granic, ponieważ brakuje im pieniędzy nawet na odwiedzanie znajomych mieszkających w odległych miastach.
Więcej…
Atomizacja społeczeństwa
Felieton – Polityka bez masek Maria Szyszkowska
Wbrew zapowiedziom dziennikarzy oraz wypowiedziom dopuszczonym przez „nieistniejącą” cenzurę – społeczeństwo nie zespoliło się po katastrofie samolotowej. Powinna była ona skłonić do refleksji nad hierarchią wartości w zestawieniu z kruchością ludzkiego życia. Ale niemal od razu wzmogły się walki polityczne i brakuje nadal życzliwości w kontaktach międzyludzkich. Podobnym mitem przemiany społeczeństwa były stwierdzenia dziennikarzy po śmierci polskiego papieża. Mieliśmy zespolić się, czego wyrazem miało być utworzenie mitycznego pokolenia JP II.
Więcej…
Jedenaste przykazanie
Władysław Loranc Felieton
Powoli, krok za krokiem przebija się do świadomości społeczeństwa prawda o ekonomicznej kondycji kraju, o celach sił trzymających w nim władzę, o kompetencji ekip powoływanych przez elektorat do administrowania państwem w trzeciej już dekadzie transformacji. Na codzień ludzie mają do czynienia z barwnymi obrazkami, których jedyną racją bytu jest wywołanie emocji. Obrazki mają się podobać i sprzyjać zachowaniom charakterystycznym dla tłumu.
Więcej…
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 4 |