Tradycyjne życzenia nie zawsze układają się w same sukcesy i powodzenia. Konflikty i porażki nie zawsze kończą się katastrofą. Tak też będzie i w roku 2011.
W skali kraju przeżywać będziemy kolejne spektakle polityczne „okraszone sosem” katastrofy smoleńskiej, czekają nas wybory parlamentarne, od lipca Polska po raz pierwszy przewodzić będzie Unii Europejskiej. Bez wątpienia dać musi o sobie znać katastrofalny stan finansów publicznych i rosnące zadłużenie. Należy obawiać się, że światowy kryzys ze sfery ekonomicznej, jeszcze szybciej przemieszczać się będzie w stronę sfery społecznej i politycznej.
W obszarze spraw międzynarodowych trzeba wierzyć, że nie ulegną rozszerzeniu konflikty na Bliskim Wschodzie, w Afganistanie i na Półwyspie Koreańskim.
Trzeba wierzyć, że polska i światowa lewica nabierze głębszego oddechu i pojawi się nowa idea sprawiedliwego porządku, która zyska społeczną akceptację i zastąpi skompromitowany neoliberalizm.
Życzeń można by formułować więcej. Przyjmijmy jednak te najbardziej realne.
Marzenia realizować trzeba zawsze, ale rok 2011, to zapewne nie będzie rok marzeń.
Wszystkiego najlepszego.
Andrzej Ziemski
W skali kraju przeżywać będziemy kolejne spektakle polityczne „okraszone sosem” katastrofy smoleńskiej, czekają nas wybory parlamentarne, od lipca Polska po raz pierwszy przewodzić będzie Unii Europejskiej. Bez wątpienia dać musi o sobie znać katastrofalny stan finansów publicznych i rosnące zadłużenie. Należy obawiać się, że światowy kryzys ze sfery ekonomicznej, jeszcze szybciej przemieszczać się będzie w stronę sfery społecznej i politycznej.
W obszarze spraw międzynarodowych trzeba wierzyć, że nie ulegną rozszerzeniu konflikty na Bliskim Wschodzie, w Afganistanie i na Półwyspie Koreańskim.
Trzeba wierzyć, że polska i światowa lewica nabierze głębszego oddechu i pojawi się nowa idea sprawiedliwego porządku, która zyska społeczną akceptację i zastąpi skompromitowany neoliberalizm.
Życzeń można by formułować więcej. Przyjmijmy jednak te najbardziej realne.
Marzenia realizować trzeba zawsze, ale rok 2011, to zapewne nie będzie rok marzeń.
Wszystkiego najlepszego.
Andrzej Ziemski





Wśród setek książek politologicznych, ekonomicznych, filozoficznych, które można przeczytać lub nie, wyraźnie gubią się książki, które mają szczególne znaczenie w dzisiejszym świecie. Chaos świata, który nas otacza, zarówno w wymiarach globalnych jak i narodowych, powoduje, że głęboka ocena jego współczesności, ale zwłaszcza zdolność uchwycenia trendów rozwojowych i wizji jest nie tylko utrudniona, ale często staje się wręcz nie możliwa. W dużej mierze powodowane jest to celową dezinformacją prowadzona zarówno w wyraźnym interesie głównych sił rządzących globalnym światem (choćby współczesnego kapitału finansowego i transnarodowych organizacji) jak i z innych powodów. 








Rozmowa z dr. Rafałem Chwedorukiem z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW na temat SLD i Leszka Millera