Dzień po wyborach

Takiej pozycji SLD i osobiście Grzegorza Napieralskiego, lewicowego kandydata na prezydenta, w wyniku wyborów niewielu się spodziewało. Zaczynał dwa miesiące temu od 4 proc. Zakończył na blisko 14. Przeprowadził najbardziej dynamiczną i błyskotliwą kampanię. Wykazał się talentami nie mniejszymi od Aleksandra Kwaśniewskiego, a na pewno prześcignął ubiegającego się o urząd prezydenta w 1990 roku Włodzimierza Cimoszewicza.

Dziś, po okresie wewnętrznych tarć w SLD, wysunął się na czoło w tej partii, ale również na lewicy. Ma szansę po okresie wieloletniego wyścigu w tym segmencie sceny politycznej nadać jej nowoczesny ton programowy nawiązujący zarówno do naszej polskiej tradycji socjalistycznej, jak i wspaniałych osiągnięć polityki socjalnej Skandynawów, czy budowy świeckiego państwa w wykonaniu socjalistów francuskich czy hiszpańskich.
Napieralski rodzi nadzieję na to, że może przewodzić skutecznie w dalszej perspektywie nowoczesnej polskiej lewicy o jednoznacznie europejskim i socjalistycznym wymiarze.
Trzecia pozycja, która zajął w wyborach i znaczące poparcie ponad 2,2 miliona wyborców, szczególnie młodzieży, spowodowała odwrócenie postępującego trendu budowania niezrównoważonej sceny opierającej się o dwa prawicowe, bliskie sobie ugrupowania, które na siłę udają różnice.
Dziś wyrasta trzecia równoważąca je, w dalszej perspektywie, siła. Sądząc po kilku znaczących oświadczeniach, jakie padły już z ust Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, nabiera ona partnerskiego wymiaru, zarówno w sensie politycznym, jak również ideowym.
Dziś nie można pomijać w kalkulacjach politycznych zarówno SLD, jak i lewicującego pokolenia Grzegorza Napieralskiego. Jego znaczenie wzrasta szczególnie w ciągu najbliższego czasu, przed II turą wyborów prezydenckich. Przysłowiowym „języczkiem u wagi” jest rola, jaką mogą odegrać wyborcy Napieralskiego, wskazując swojego faworyta, który bez wątpienia zasiądzie w Pałacu Prezydenckim. Z prostych przeliczeń przepływu elektoratu w drugiej turze wyborów wynika, że to zwolennicy Napieralskiego trzymają w ręku symboliczny klucz.
Polityczne i publicystyczne spekulacje z ostatnich godzin wskazują na dość prymitywne podejście w ocenach do zjawisk, jakie nam towarzyszą. Przede wszystkim wskazuje się na stołki, które są do zajęcia i stanowią przedmiot przetargu. W finale zapewne pójdzie i o stołki, ale dziś walka toczy się w sensie globalnego wymiaru o kształt i wizerunek państwa polskiego; otwarte jest pytanie, czy pójdzie ono drogą demokracji i europejskich wyborów, czy drogą zarysowaną w koncepcji IV RP. Różnice są tutaj istotne, ale nie zasadnicze.
Zasadniczą różnicę wobec obydwu kandydatów prezentuje opcja programowa wskazana podczas kampanii przez Grzegorza Napieralskiego. Wychodzi ona z konstytucyjnych założeń gwarancji praw człowieka i budowy państwa opartego o zasady sprawiedliwości społecznej, m.in. społeczną gospodarkę rynkową opartą o równoprawność sektorów własności oraz świeckość państwa. Wiele przykładów naszej praktyki państwowej pokazuje, że akurat w tych obszarach Konstytucja nie jest przestrzegana lub też jest przestrzegana co najwyżej w połowie, a więc wcale.
Prezydent, jako strażnik porządku konstytucyjnego, powinien walczyć o zachowanie porządku konstytucyjnego. Żaden z obydwu kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury, nie mówi i nie czuje się w takiej roli. Widać wyraźnie, że są oni bardziej strażnikami programów partyjnych niż Konstytucji. I na tym polega ogromna rola kandydata lewicy, który nie przeszedł do drugiej tury, ale może wyznaczać dziś standardy prezydentury. Ma na to czas do 4 lipca.
Sądzę, że Grzegorz Napieralski, mimo że tego wielu chce i próbuje go zmusić, nie powinien wskazywać, kogo mają poprzeć jego wyborcy. Ludzie są mądrzy i wiedzą, na czym polegają różnice pomiędzy obydwoma kandydatami, są one niewielkie, a pozorowany spór ma charakter teatralny. Jest to spór pomiędzy dwoma ukształtowanymi przez wydarzenia ostatnich lat ciągami kadrowymi tej samej opcji – konserwatywno-prawicowej.
Wartość polityczna i rzeczywista wiarygodność lewicy skupionej wokół Napieralskiego będzie rosła tym szybciej, im mniej będzie ona pokazywać swoje zainteresowanie realną władzą już dziś. Prawdziwość tej tezy zweryfikują zapewne następne wybory – jesienią samorządowe, a być może wiosną parlamentarne.

Andrzej Ziemski
 

Wydanie bieżące

 

 

Recenzje

zbig

Takiej biografii jeszcze nie czytałem. To fascynująca książka o człowieku, który swą działalnością odcisnął się na losach świata. Stało się tak dzięki niezwykle wyostrzonemu spojrzeniu na sprawy międzynarodowe, politykę zagraniczną USA i umiejętności trafienia przeciwnika w najbardziej czuły punkt – totalitarne podstawy systemu radzieckiego. Z tego powodu nie znoszono go w ZSRR. Bo Zbigniew Brzeziński to, „człowiek, który podminował Kreml”.

Więcej …
 
 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości 

Statystyka

Odsłon : 483453

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Mielizny demokracji
Leszek Miller przestrzegał ostatnio premiera Donalda Tuska, aby ten nie był, nie grał roli „adwokata diabła Orbana”. Ta krótka wymiana uprzejmości poza swą lapidarnością zawiera duży ładunek współczesnych nam emocji. Bliskie Polsce Węgry dokonały ostatnio zwrotu, który wskazuje, że w demokratycznej Unii Europejskiej mogą istnieć i egzystować niezależne wyspy autorytaryzmu, który zrodził się z sytuacji, gdy zdeterminowana większość postanowiła pozbawić praw mniejszości.
Więcej …

Wywiad tygodnia

Nie ma wroga na lewicy
gorskiRozmowa z Bogusławem Gorskim, przewodniczącym Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej
Więcej …

Na lewicy

31 stycznia 2012 roku przypada 7 rocznica śmierci Jana Mulaka, honorowego przewodniczącego Polskiej Partii Socjalistycznej, działacza społecznego i sportowego, wielkiego trenera lekkoatletycznego, który stworzył słynny Wunderteam.
Więcej …
 
28 stycznia 2012 roku obradowała Rada Naczelna Polskiej Partii Socjalistycznej. Omówiono sytuację polityczną w kraju i na lewicy. Przyjęto uchwały m.in. w sprawie zwołania 15 grudnia 41. Kongresu Partii i obchodów 120 lecia PPS.
Więcej …
 
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych opublikowało w swoim biuletynie w dniu 26 stycznia 2012 roku swoje krytyczne stanowisko wobec zamiaru przystąpienia Polski do układu ACTA oraz spraw jakości dialogu społecznego.
Więcej …
 
W dniu 25 stycznia 2012 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia Ruch Społeczny „Praca-Pokój-Sprawiedliwość”. Omówiono sytuację w środowiskach lewicy, wybrano nowe władze na kadencję 2012-2015.
Więcej …
 
Grupa europosłów SLD w Brukseli przedłożyła w dniu 23 stycznia 2012 roku Stanowisko Delegacji Polskiej w grupie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim w sprawie porozumienia ACTA.
Więcej …
 
21 stycznia 2012 roku odbyło się w Warszawie spotkanie w sprawie organizacji Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, które rozpoczęło swą działalność merytoryczną na początku grudnia ub. roku. Podczas spotkania przyjęto koncepcję powołania Fundacji.
Więcej …
 
Rada Krajowa SLD zdecydowała w dniu 21 stycznia 2012 roku wg PAP, że Kongres Sojuszu, który wybierze nowe władze partii odbędzie się 28 kwietnia. Termin ten zaproponował szef SLD Leszek Miller. Były premier nawiązał także do sytuacji na Węgrzech i apelował do premiera Donalda Tuska o porzucenie przez niego "roli adwokata węgierskiego diabła".
Więcej …
 
Przewodniczący trzech największych central związkowych: Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych poinformowali w dniu 17 stycznia 2012 roku o zawieszeniu udziału swoich przedstawicieli w pracach zespołów problemowych Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych.
Więcej …
 
SLD chce likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej; w tej sprawie klub złożył w Sejmie projekt ustawy - poinformował na konferencji prasowej w dniu 17 stycznia 2012 roku rzecznik SLD Dariusz Joński.
Więcej …
 
Leszek Miller przewodniczący SLD zapowiedział 11 stycznia 2012 roku podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Zarządu SLD, że 4 marca SLD wraz z organizacjami kobiecymi zorganizuje w Warszawie kongres kobiet lewicy.
Więcej …
 
Kierownictwo OPZZ wydało oświadczenie opublikowane w biuletynie w dniu 9 stycznia 2011 roku. Odnosi się w nim do pomysłów BCC dotyczących zmian w Kodeksie pracy. Mają one jednoznacznie antypracowniczy wymiar. Ich celem jest obciążenie pracowników a nie pracodawców kosztami narastającego kryzysu.
Więcej …