Syzyfowe prace Baracka Obamy

Barack Obama ma już swoje miejsce w historii. Zrobił coś, co nie udawało się poprzednikom. Rozszerzył powszechne ubezpieczenie zdrowotne o 32 miliony obywateli. O to starali się od ponad 100 lat różni prezydenci USA, jemu się to udało. W niedzielę 21 marca 2010 r. o godzinie 22.48 Izba Reprezentantów przyjęła ustawę. Przeszła ona po niesamowitej walce.
W ostatnim tygodniu prezydent rozmawiał z 92 wahającymi się kongresmenami, z kilkoma nawet po cztery razy. Za jej przyjęciem głosowało 219 demokratów, przeciw wszyscy republikanie - 178,  a także 34 demokratów. Została już podpisana.

„Najlepszy w świecie”

To że Amerykanie mają znakomite szpitale, najwięcej noblistów z dziedziny medycyny, wydają najwięcej na świecie na służbę zdrowia wcale nie znaczy, że ich system ubezpieczeń zdrowotnych jest „najlepszy w świecie”. Ale tak go wciąż widzi polityk Partii Republikańskiej, szef mniejszości w Izbie Reprezentantów John Boehner. Jego propagandowe podejście jest kompletnie sprzeczne z rzeczywistością.
Ponieważ polis ubezpieczeniowych nie miało w USA około 46 milionów obywateli. Rocznie bankrutuje 700 tysięcy rodzin, które nie są w stanie pokryć kosztów leczenia chorego członka. Co roku przedwcześnie umiera 45 tysięcy ludzi, bo nie stać ich na szpitalne leczenie czy nawet na kosztowne leki. Albo im tego odmówiono.
Prezydent Barack Obama wspomniał kiedyś, że jego matka miała jedną z najtańszych polis i musiała się użerać z firmą ubezpieczeniową. Reforma ubezpieczeń zdrowotnych trwa już ponad sto lat i wciąż końca nie było widać. Amerykański model społeczny – skrajny liberalizm – polega na daleko posuniętej odpowiedzialności jednostki za swój los. „Socjalizmem” pachną wszelkie inicjatywy społeczne. Próba stworzenia „publicznej” organizacji spowodowała oskarżenia o sprzeniewierzenie się ideałom amerykańskim. Jednak reformę rozpoczął w początkach XX wieku prezydent Theodore Roosevelt. Usiłował przekonać Amerykanów do niemieckich wzorów kanclerza Ottona von Bismarcka. Jednak w oczach konserwatystów pruski junkier to wciąż „prawdziwy komunista”.
Później, w 1965 r. za czasów prezydentury Lyndona B. Johnsona stworzono Medicare i Medicaid, ale i tak miliony obywateli nie były objęte opieką zdrowotną. W latach dziewięćdziesiątych Bill Clinton próbował zreformować system ubezpieczeń zdrowotnych, zaangażowała się w to jego małżonka, Hilary. Ale republikanie zablokowali te działania.

Przestroga dla Baracka Obamy
 
Sprawa stała się niezwykle ważną. Od lat mówi się o konieczności rozwiązania tego problemu. Jej brak spowodowałby sytuację, że liczba ludzi bez ubezpieczenia, która wynosi obecnie ponad 46 milionów, wzrosła by w 2020 r. do 64 milionów!
Reforma była jednym z priorytetów Baracka Obamy w walce o Biały Dom w 2008 r. Są też odrębne i ograniczone projekty Partii Republikańskiej. Z nimi występował kandydat republikanów John McCain. Od początku 2009 r. trwały prace nad projektami w obu izbach Kongresu USA.
Zostały uchwalone odrębne projekty obu Izb Kongresu, Senat USA przyjął swą wersję w wigilię Bożego Narodzenia, co było wydarzeniem bez precedensu w dziejach Kongresu.
Obie – różniły się między sobą – liczyły ponad 4 (słownie: cztery) tysiące stron. Izba Reprezentantów przewidywała „opcję publiczną” i szereg bardziej prospołecznych rozwiązań. Za nią opowiadała się lewica demokratów i Amerykańska Federacja Pracy – Kongres Organizacji Przemysłowych. Związkowcy są żywotnie zainteresowani reformą. Stąd wspierali bardzo prezydenta, w ostatnim czasie wykonali 4 miliony telefonów, wysłali milion maili do kongresmenów.
W przeddzień wygłoszenia przez prezydenta Baracka Obamy „Orędzia o stanie państwa” demokraci przegrali wybory uzupełniające do Senatu w stanie Massachusetts. Utracili tym samym „super większość”, czyli 60 mandatów. Pogłębiło to niewydolność Kongresu USA. Powstał impas.
Prasa opublikowała serię artykułów w takich dziennikach jak „Washington Post” i „New York Times” analizujących kryzys w amerykańskim systemie władzy. Były nawet dość katastroficzne wypowiedzi mówiące, że USA jest tak jak XVIII – wieczna Polska, którą zgubiło „liberum veto”. Niechętne głosy skwapliwie odnotowywała polska prasa!

„Napisana po mistrzowsku”

Sytuacja stała się na tyle poważna, że prezydent Obama zaangażował się osobiście w sprawy ubezpieczeń zdrowotnych. Zrezygnował z zagranicznej podróży, przeszedł do ofensywy. Udało mu się zmobilizować zwolenników. Przeforsował reformę.
Ustawa zakłada, że każdy obywatel USA (lub jego pracodawca) będzie musiał wykupić ubezpieczenie (groźba kary dla obywateli lub pracodawcy). Dzięki temu, a także rozszerzeniu państwowego ubezpieczenia najbiedniejszych (dochody poniżej 30 tysięcy dolarów na rodzinę) oraz dopłatom do ubezpieczeń dla niższej klasy średniej, reforma ma doprowadzić do ubezpieczenia 94 procent z nie mających ubezpieczenia ok. 33 milionów Amerykanów.
Ustawa zakazuje ubezpieczycielom odmawiania polis osobom już chorym. Rodzice będą też mogli na swej polisie utrzymać dzieci do 26 roku życia. Te zapisy zostały entuzjastycznie odnotowane przez lewicę amerykańską, zaś Jonathan Chait pisał na łamach „New Republic”, że „historycy ocenią tę ustawę jako prawo po mistrzowsku napisane”.

* * *

„Zwycięstwo to jest zwycięstwo” napisał jeden z dzienników. Reforma systemu zdrowia stała się faktem. Notowania prezydenta na pewno szybko wzrosną. To wielkie zwycięstwo Baracka Obamy. Pokazał on klasę i ogromną determinację. Wykonał iście syzyfową pracę.
Republikanie zapowiadają ofensywę przeciw.

Lech Kańtoch, dziennikarz, publicysta
 

Wydanie bieżące

 

 

Recenzje

zbig

Takiej biografii jeszcze nie czytałem. To fascynująca książka o człowieku, który swą działalnością odcisnął się na losach świata. Stało się tak dzięki niezwykle wyostrzonemu spojrzeniu na sprawy międzynarodowe, politykę zagraniczną USA i umiejętności trafienia przeciwnika w najbardziej czuły punkt – totalitarne podstawy systemu radzieckiego. Z tego powodu nie znoszono go w ZSRR. Bo Zbigniew Brzeziński to, „człowiek, który podminował Kreml”.

Więcej …
 
 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości 

Statystyka

Odsłon : 483427

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Mielizny demokracji
Leszek Miller przestrzegał ostatnio premiera Donalda Tuska, aby ten nie był, nie grał roli „adwokata diabła Orbana”. Ta krótka wymiana uprzejmości poza swą lapidarnością zawiera duży ładunek współczesnych nam emocji. Bliskie Polsce Węgry dokonały ostatnio zwrotu, który wskazuje, że w demokratycznej Unii Europejskiej mogą istnieć i egzystować niezależne wyspy autorytaryzmu, który zrodził się z sytuacji, gdy zdeterminowana większość postanowiła pozbawić praw mniejszości.
Więcej …

Wywiad tygodnia

Nie ma wroga na lewicy
gorskiRozmowa z Bogusławem Gorskim, przewodniczącym Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej
Więcej …

Na lewicy

31 stycznia 2012 roku przypada 7 rocznica śmierci Jana Mulaka, honorowego przewodniczącego Polskiej Partii Socjalistycznej, działacza społecznego i sportowego, wielkiego trenera lekkoatletycznego, który stworzył słynny Wunderteam.
Więcej …
 
28 stycznia 2012 roku obradowała Rada Naczelna Polskiej Partii Socjalistycznej. Omówiono sytuację polityczną w kraju i na lewicy. Przyjęto uchwały m.in. w sprawie zwołania 15 grudnia 41. Kongresu Partii i obchodów 120 lecia PPS.
Więcej …
 
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych opublikowało w swoim biuletynie w dniu 26 stycznia 2012 roku swoje krytyczne stanowisko wobec zamiaru przystąpienia Polski do układu ACTA oraz spraw jakości dialogu społecznego.
Więcej …
 
W dniu 25 stycznia 2012 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia Ruch Społeczny „Praca-Pokój-Sprawiedliwość”. Omówiono sytuację w środowiskach lewicy, wybrano nowe władze na kadencję 2012-2015.
Więcej …
 
Grupa europosłów SLD w Brukseli przedłożyła w dniu 23 stycznia 2012 roku Stanowisko Delegacji Polskiej w grupie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim w sprawie porozumienia ACTA.
Więcej …
 
21 stycznia 2012 roku odbyło się w Warszawie spotkanie w sprawie organizacji Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, które rozpoczęło swą działalność merytoryczną na początku grudnia ub. roku. Podczas spotkania przyjęto koncepcję powołania Fundacji.
Więcej …
 
Rada Krajowa SLD zdecydowała w dniu 21 stycznia 2012 roku wg PAP, że Kongres Sojuszu, który wybierze nowe władze partii odbędzie się 28 kwietnia. Termin ten zaproponował szef SLD Leszek Miller. Były premier nawiązał także do sytuacji na Węgrzech i apelował do premiera Donalda Tuska o porzucenie przez niego "roli adwokata węgierskiego diabła".
Więcej …
 
Przewodniczący trzech największych central związkowych: Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych poinformowali w dniu 17 stycznia 2012 roku o zawieszeniu udziału swoich przedstawicieli w pracach zespołów problemowych Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych.
Więcej …
 
SLD chce likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej; w tej sprawie klub złożył w Sejmie projekt ustawy - poinformował na konferencji prasowej w dniu 17 stycznia 2012 roku rzecznik SLD Dariusz Joński.
Więcej …
 
Leszek Miller przewodniczący SLD zapowiedział 11 stycznia 2012 roku podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Zarządu SLD, że 4 marca SLD wraz z organizacjami kobiecymi zorganizuje w Warszawie kongres kobiet lewicy.
Więcej …
 
Kierownictwo OPZZ wydało oświadczenie opublikowane w biuletynie w dniu 9 stycznia 2011 roku. Odnosi się w nim do pomysłów BCC dotyczących zmian w Kodeksie pracy. Mają one jednoznacznie antypracowniczy wymiar. Ich celem jest obciążenie pracowników a nie pracodawców kosztami narastającego kryzysu.
Więcej …